Szczecin - Infrastruktura Społeczeństwa Informacyjnego

Treść

Sprint zrealizował projekt „Szczecin – Infrastruktura Społeczeństwa Informacyjnego – Etap I. Infrastruktura” w formule „Zaprojektuj i wybuduj. Inwestorem projektu była Gmina Miasto Szczecin.
Celem nadrzędnym inwestycji było połączenie stacji bazowych WiMax i utworzenie bezprzewodowej sieci metropolitalnej WiMax, natomiast głównym celem projektu było zapewnienie usług intranetowych i internetowych dla 163 jednostek podległych, rozmieszczonych na terenie miasta Szczecin.
Na terenie danej jednostki dostęp do usług realizowany jest w oparciu o technologię WiFi oraz przewodowo. Wszystkie jednostki połączone są drogą radiową do nowo wybudowanych 3 stacji bazowych systemu WiMax pracujących w standardzie 802.16e. Natomiast stacje bazowe połączone są z Centrum Bezpieczeństwa i Zarządzania Siecią za pomocą nowo powstałych łączy światłowodowych. W ramach zadania zostało wybudowanych ponad 37 km światłowodów w istniejącej i nowo wybudowanej mikrokanalizacji.
Do realizacji projektu wykorzystano sprzęt i aplikacje światowych dostawców branży IT. Sieć WiMax wybudowana została w oparciu o rozwiązanie PMP320 produkcji firmy Cambium Networks. Sieć szkieletowa natomiast, Centrum Bezpieczeństwa i Zarządzania Siecią oraz wyposażenie jednostek końcowych w sprzęt aktywny wybudowano na bazie rozwiązań firmy Juniper Networks. Zastosowano urządzenia serii SRX, EX oraz systemy zarządzania i bezpieczeństwa: STRM, IC, NSMXpress.
Istotnym elementem projektu było również doposażenie serwerowni klienta w obudowę typu Blade IBM BladeCenterH, wyposażoną w cztery serwery dwuprocesorowe IBM HS22 wraz z oprogramowaniem wirtualizacyjnym i macierz dyskową IBM DS3512, połączoną za pomocą sieci SAN. Na wszystkich 4 serwerach HS22 w obudowie BladeCenter zostało zainstalowane oprogramowanie wirtualizacyjne VMware ESXi 5.0.
Sprint zapewnił dostawy sprzętu, instalacje, konfiguracje, testy oraz integrację z istniejącymi aplikacjami, ze szczególnym uwzględnieniem bezpieczeństwa systemu Urzędu Miasta Szczecin.

Zrealizowany system charakteryzuje się:

  • wykorzystaniem kilku technologii warstwy fizycznej - światłowód, radio z zapewnieniem ich integracji,
  • realizacją szkieletu 1 Gb/s z możliwością rozbudowy do 10 Gb/s,
  • integracją wielu sieci logicznych z zapewnieniem zaawansowanej kontroli dostępu,
  • zapewnieniem jakości QoS, co umożliwia wprowadzenie dodatkowych usług (VoIP, komunikatory, portale informacyjne),
  • logowaniem zdarzeń i ich zaawansowaną analizą,
  • monitorowaniem bezpieczeństwa sieci oraz funkcjonalnością UAC,
  • realizacją zaawansowanego centrum danych z środowiskiem wirtualnym i pamięcią macierzową.

Zrealizowany projekt można postrzegać jako zintegrowane środowisko systemów transmisyjnych, informatycznych i aplikacyjnych, który integruje sieci i użytkowników o różnych wymaganiach usługowych, gwarantując jednolite systemy bezpieczeństwa, utrzymania i zarządzania. System jest przygotowany do realizacji i bezpiecznego dostarczenia nowych usług wszystkim beneficjentom projektu.

Sprint zapewnił dostawę, uruchomienie i integrację kompleksowego systemu, świadczy wsparcie i usługi serwisowe.

 

Architektura systemu Cambium PMP320

 

Siatka połączeń systemu WiMax Cambium PMP320

 

Wybudowana sieć światłowodowa

 

 

Krzysztof Kokosza - z-ca dyrektora ds. serwisu - krzysztof.kokosza@sprint.pl

Autor
Krzysztof Kokosza
Data publikacji
Galeria

Spotkanie Szczecińskiego Klubu J - grupy wsparcia dla osób jąkających się

Treść

26 kwietnia 2013 roku po raz kolejny spotykamy się na grupie wsparcia dla osób jąkających się. Klub J powstał 22 października 2012 roku, co zbiegło się z obchodzonym w tym dniu Światowym Dniem Osób Jąkających Się (Stuttering Awareness Day). W zeszłym roku hasłem dnia było: A voice and something to say, w wolnym tłumaczeniu - POWIEDZ TO, CO CHCESZ. To hasło dotyczy nie tylko osób jąkających się. Wielu z nas ma problemy z przekazaniem własnych myśli, odczuć, z ekspresją siebie samego. Nie należy się tego bać. Akceptacja siebie, a co za tym idzie, zwracanie większej uwagi na własne samopoczucie, prawa, obrona własnych przekonań, a w końcu obrona siebie, to wartości, które powinny być dla nas najważniejsze. Osoby jąkające się, które w taki czy inny sposób doznały traumy odrzucenia najpierw przez otoczenie, a potem przez samych siebie może czekać powolny, ale satysfakcjonujący „powrót do samego siebie”. Jeśli znasz osobę z niepłynnością mowy, powiedz jej o naszym Klubie.

Spotykamy się dwa razy w miesiącu – w drugi i ostatni piątek każdego miesiąca w Zachodniopomorskim Instytucie Psychoterapii przy ul. Królowej Korony Polskiej 26/1a. Nasze kolejne spotkania to: 26 kwietnia, 10 maja, 14 czerwca i 28 czerwca. Proszę zwróćcie uwagę, że w piątek po Bożym Ciele, tj. 31 maja spotkania nie ma.

Na naszych spotkaniach można poznać interesujących ludzi, którzy mają problemy takie jak my - dzięki temu łatwiej nam nawzajem się zrozumieć. Stawiamy też na samorozwój - akceptację siebie, poczucie własnej wartości, kontakt z sobą samym oraz z innymi ludźmi. Zawsze ćwiczymy naszą mowę z logopedami.
Zajęcia w Klubie są bezpłatne.

W następnym artykule – czym tak naprawdę jest jąkanie.

Zapraszam na spotkania zarówno osoby jąkające się, ale również ich sympatyków – przyjaciół, bliskich, rodziców, partnerów. Szczególną opieką obejmujemy rodziców młodych jąkających się osób – to Wy stanowicie pierwszy kontakt i pierwsze wsparcie jąkających się dzieci i od Was zależy bardzo wiele. Chcemy Was wysłuchać i Wam pomóc.

https://www.facebook.com/KlubJSzczecin
e-mail: klubj.szczecin@gmail.com
tel. 517 262 534

Agnieszka Tomaszewska
Lider Klubu J w Szczecinie. W październiku 2012 roku razem z logopedą Sylwią Kuletą założyła Klub J, który swoim działaniem obejmuje woj. zachodniopomorskie. Koordynuje rozwój i działania tej grupy samopomocy. „Jąkam się od 3 roku życia. Cały czas stawiam na własny rozwój i wiem, jak ważna jest akceptacja w dochodzeniu do płynnej mowy. Moim celem jest wspieranie dzieci, młodzieży i dorosłych osób jąkających się w tym procesie. Jestem mamą wspaniałej 10-letniej Mai. Uwielbiam taniec i podróże.”

Autor
Agnieszka Tomaszewska
Data publikacji

Infrastruktura Społeczeństwa Informacyjnego to nie wszystko

Treść

Komentarz do artykułu w czasopiśmie SPRINT

Zrealizowany przez Sprint kontrakt, dotyczący budowy infrastruktury do teletransmisji danych przy wykorzystaniu pozyskanych przez Gminę Miasto Szczecin częstotliwości radiowych i łącz światłowodowych, to jeden z elementów miejskiego programu rozwoju infrastruktury telekomunikacyjnej w Szczecinie. Podstawową zasadą realizowanego przez nas programu jest budowa łączy światłowodowych łączących jednostki miasta, zwłaszcza jednostki oświatowe z zasobami urzędu. Kluczowe inwestycje dotyczyły pozyskania odcinków magistralnych, co udało się przez połączenie zadania budowy światłowodów z inwestycjami firm trzecich, przede wszystkim PCSS oraz Zakładu Wodociągów i Kanalizacji. Po wybudowaniu magistral sukcesywnie realizowano podłączenia kolejnych jednostek, w tej chwili liniami światłowodowymi połączone jest ponad 50 jednostek. W programie uczestniczą policja, straż pożarna, pogotowie i szczecińskie uczelnie. W ten sposób uzyskiwany jest efekt synergii działań, a usługi i zasoby są wspólne.

Powstaje jednak pytanie, po co miastu infrastruktura do transmisji danych, przecież oferta rynkowa potrafi zaspokoić wszelkie potrzeby? Oferta rynkowa jest ofertą usługi, przy czym jej koszty nieproporcjonalnie wzrastają wraz z wymaganiami ilościowymi i jakościowymi. W wielu miejscach operatorzy nie widzą sensu inwestowania w cokolwiek, nie mając zapewnionego zwrotu z inwestycji. Dochodzą do tego aspekty związane z zabezpieczeniem danych, wydzielonymi sieciami rządowymi itd. Wniosek z tego taki, że nie lekceważąc aspektu ekonomicznego, miasto powinno mieć w określonym zakresie własne usługi. To jednak jeden aspekt sprawy. Drugi to kwestia rozstrzygnięcia, co jest zadaniem własnym gminy. Jeżeli założymy, że zadaniem własnym gminy jest wspomaganie rozwoju społeczeństwa informacyjnego, to takie przedsięwzięcia jak bezprzewodowe, publicznie dostępne strefy dostępu do internetu to nasze zadania. Prowadzenie oświaty, unowocześnianie procesu edukacyjnego z wykorzystaniem m.in. elektronicznych treści edukacyjnych to też zadanie gminy. Efektywny nadzór nad bezpieczeństwem mieszkańców to oczywiste zadanie własne gminy.

Ze względu na to, że proces budowania ostatniej mili jest długotrwały i kosztowny, podjęto decyzję o uruchomieniu sieci radiowej. Jej najistotniejszym elementem z punktu widzenia użytkowników są bezprzewodowe strefy dostępu do internetu. Ich zadanie to dostarczenie sygnału do wybranych miejsc. Jest to również element niwelowania skutków wykluczenia cyfrowego. Ucznia, a właściwie jego rodziców, może stać na komórkę, ale już transmisja danych to element kosztogenny. I tu przychodzą z pomocą strefy WiFi w szkołach. Młode pokolenie traktuje dostęp do internetu jako standard i nie ma oporów w korzystaniu z tej technologii. To trzeba wykorzystać.

Przenosząc powyższe zadania na grunt bieżącej działalności, można stwierdzić, że jeżeli nauczyciel na lekcji ma mieć możliwość zrealizowania tematu przy pomocy multimedialnych pomocy naukowych, to potrzebujemy do tego: merytorycznie przygotowanego nauczyciela, multimedialnych pomocy naukowych, tabletów lub komputerów, dostępu do sieci. Dobrze by było, gdyby nauczyciel mógł w czasie lekcji wpisać obecności i oceny do dziennika, wysłać zawiadomienie do rodziców o nieobecności dziecka. Te i inne przedsięwzięcia to cele do zrealizowania, a sieci – między innymi takie jak wybudowane przez Sprint, to narzędzie ich realizacji.

W ramach pakietu projektów, które wykorzystują nowo powstałą infrastrukturę, można zdefiniować kilka elementów. Pierwszym jest rozwój systemów edukacyjnych. Zadanie obejmuje rozwój systemów back office eksploatowanych w szkołach i organie prowadzącym. Systemy te muszą być spięte na wprost z systemem zarządzania finansami miasta. Wykorzystywane są systemy finansowo księgowe, kadrowo-płacowe, ale i specjalistyczne narzędzia dla oświaty – sekretariat, wirtualny pokój nauczycielski, zarządzanie dyżurami i zastępstwami. Drugim elementem jest rozwój systemów front office, przede wszystkim elektronicznego dziennika lekcyjnego, naboru i innych systemów. Trzecim elementem i otoczką dla całej tej sfery stał się portal edukacyjny, który oprócz powyższych elementów zawiera system e-learningowy, zestawy materiałów edukacyjnych dla wszystkich stopni kształcenia. Jest to również miejsce działań społecznościowych. Dostarczenie takiej usługi dla mieszkańców wymaga zrealizowania lub pozyskania odpowiedniej infrastruktury, tak w zakresie przetwarzania danych, jak i dostępności usług.

Wybudowana w ostatnich latach infrastruktura i zbudowane z jej wykorzystaniem rozwiązania sprawiły, że Szczecin uzyskał potencjał w zakresie kreowania nowych rozwiązań. Jest to proces, który potrwa wiele lat, ale pierwsze efekty są już widoczne. Prawie 500 tysięcy odwiedzin portalu edukacyjnego, ponad 140 tysięcy unikalnych użytkowników, ponad 11 000 zarejestrowanych użytkowników – uczniów, dzieci i nauczycieli, z których ponad 3000 dziennie korzysta z naszych usług wymagających zalogowania się, to tylko niektóre mierniki oddziaływania projektu, osiągnięte w ciągu 5 miesięcy działania. Kilkaset logowań do stref bezprzewodowych średnio tygodniowo w każdej szkole to liczba, która nie budzi już większych emocji.

Zdajemy sobie sprawę z tego, co osiągnęliśmy, jakie są słabe strony naszych projektów, a ponieważ całe przedsięwzięcie traktujemy jako proces, prowadzone są kolejne prace, które powinny przynieść nowe rozwiązania, lepszą dostępność i usługi, jakich oczekują od nas mieszkańcy.


Andrzej Feterowski - Dyrektor Wydziału Informatyki Urzędu Miasta Szczecin
Menedżer, specjalista w zakresie organizacji i zarządzania, dyrektor Wydziału Informatyki Urzędu Miasta w Szczecinie, MBA. W latach 1984 1994 pracownik naukowy Akademii Rolniczej w Szczecinie. Od 1994 do 2005 roku pracownik TU Filar SA i TU Filar Życie SA, dyrektor Departamentu Informatyki obu firm. Od 2005 roku w Urzędzie Miasta Szczecin.
Autor i współautor opracowań i publikacji naukowych. Lider Informatyki 2010.

Autor
Andrzej Feterowski
Data publikacji
Galeria

Projekt "Poznaj swoje miasto"

Treść

Gala podsumowująca projekt edukacyjny - "POZNAJ SWOJE MIASTO"
Dnia 22 maja 2013 roku na sali lustrzanej w naszej szkole odbyła się uroczysta gala podsumowująca projekt edukacyjny "Poznaj swoje miasto".
Projekt "Poznaj swoje miasto" realizowany był od października do maja. Koordynatorami projektu byli Pan Robert Szalewicz i Pan Mariusz Dubojski.
W ramach projektu uczniowie klas 2a i 3b zwiedzali miejsca charakterystyczne dla miasta i jego mieszkanców. W sumie w tym roku uczniowie odwiedzili siedem miejsc. Były to:

  • Cmentarz Centralny – 30.10.2012 r.
  • Filharmonia Szczecińska – 16.11.2012 r.
  • Archiwum Państwowe w Szczecinie – 04.12.2012 r.
  • Teatr Współczesny w Szczecinie – 09.01.2013 r.
  • Katedra św. Jakuba Apostoła i siedziba Fundacji „SZCZECIŃSKA” – 05.04.2013 r.
  • Urząd Miasta Szczecin – 30.04.2013 r.
  • Kościoły Szczecina – ewangelicko-augsburski i polsko-katolicki – 08.05.2013 r.

Uczestnicy projektu pisali artykuły relacjonujące każde wyjście. Najlepsze z nich zostały opublikowane na stronie internetowe Szkoły w zakładce poświęconej projektowi - tutaj.
W środę 22 maja o godzinie 16:00 uczniowie przy obecności Dyrekcji, Wychowawców, zaproszonych Gości, a także Rodziców podsumowali swoją całoroczną pracę. Uczniowie w parach lub grupach trzyosobowych opowiadały o tym gdzie byli i co zwiedzili. Dodatkowo dzielili się refleksjami dotyczącymi danego miejsca.
Na zakończenie prezentacji uczniowie podzielili się swoimi odczuciami związanymi z projektem, oraz ofiarowali wszystkim obecnym swoją pierwszą publikację w postaci książki wydanej przez Fundację "SZCZECIŃSKA".
Po przemówieniu Pana Mariusza, który podziękował Gospodarzom miejsc, które odwiedzaliśmy głos zabrała Pani Dyrektor Grażyna Flejta i Pan Dyrektor Bogusław Nowak. Gdy zakonczyła się część ofocjalna wszyscy przybyli wraz z uczniami udali się na drobny poczęstunek przygotowany przez uczniów Technikum Żywienia mieszczącym się w naszym zespole szkół.
Gdy zakończyła się część oficjalna wszyscy przybyli wraz z uczniami udali się na drobny poczęstunek przygotowany przez uczniów Technikum Żywienia mieszczącym się w naszym zespole szkół.

Autor
Mariusz Dubojski
Data publikacji

(Nie)płynność mowy

Treść

Mowa i zdolność człowieka do komunikacji są niezbędne w codziennym życiu. Często nie przywiązuje się do nich wagi, szczególnie wtedy, gdy nic ich nie zaburza. Jakże zabawne wydają się dorosłym dziecięce capki, saliki czy scupaki czy ulubione lowely czy jowejy. Niepokój pojawia się, gdy coś dzieje się nie tak jak powinno – małe dziecko nie mówi, bądź mówi niewiele, a przecież inne dzieci w jego wieku już całkiem sprawnie się komunikują. Gorzej, gdy mowa dziecka jest niezrozumiała, nawet dla najbliższych, lub gdy dziecko zaczyna powtarzać głoski, sylaby a nawet całe wyrazy – od razu rodzice zauważają, że maluch się jąka. Czy to normalne, czy da się to „wyleczyć”, a może samo z tego wyrośnie, do kogo się zgłosić – do lekarza, logopedy? A co jeśli dziecko mówiło już dobrze, ba, nawet bardzo dobrze i bardzo szybko, a nagle zaczyna się zacinać? Przecież nie było kłopotu, „wygadanej” pociesze buzia się nie zamykała, a nagle nie może powiedzieć słowa, bo blokuje się na jednej głosce, sylabie, na całym wyrazie? Co zrobić w sytuacji, kiedy jąkać zaczyna się nastolatek albo dorosły? Gdy inni nazywają nasze dziecko „jąkałą”?
Te i wiele innych pytań pojawia się w głowach troskliwych rodziców.

Czym jest więc jąkanie?
Jąkanie to niepłynność mówienia, która wynika z nadmiernych skurczów mięśni odpowiedzialnych za mówienie. Jest to zaburzenie mowy, które w różny sposób może zakłócać komunikację międzyludzką i wpływać na uczestników rozmowy. Osoba jąkająca się może zostać szybko rozpoznana przez każdego rozmówcę już podczas pierwszej konwersacji. Jeżeli jąkający zdaje sobie sprawę z niepłynności swojej mowy, może to w znaczący sposób wpływać na jego codzienność. Dotyczy to każdej sfery życia – problemem mogą się stać wszystkie sytuacje wymagające mówienie, a więc wchodzenie w najprostsze nawet interakcje z drugim człowiekiem – wizyta w sklepie, przypadkowe pytanie przechodnia o godzinę, nie wspominając o konieczności rozmów w szkole czy w pracy. Zdarza się również, że osoba jąkająca się jest wykluczana z danej społeczności – jej sposób mówienie jest dyskomfortem dla innych, więc wolą z nią nie rozmawiać, nie spotykać się. Te elementy codziennego życia znacząco wpływają na samoocenę i poczucie własnej wartości osoby dotkniętej zaburzeniem niepłynności mowy, utrudniają zdolność do nawiązywania kontaktów czy chęć uczestniczenia w życiu społecznym.

Dlaczego się jąka?
Uznaje się, że przyczyna jąkania jest wieloczynnikowa. Niektórzy badacze uznają, że skłonność do jąkania się dziedziczy, jako powód podając fakt, że częstotliwość występowania jąkania w rodzinach osób dotkniętych tym zaburzeniem wynosi 14%, zaś w całej populacji jedynie 1%. Jako inna przyczyna podawane są czynniki związane z funkcjonowaniem układu nerwowego – jąkanie może być wywołane przez silne przeżycie emocjonalne u osoby o zmniejszonej odporności na urazy psychiczne – czyli bardzo wrażliwej. Mówi się również o rozwojowych przyczynach jąkania, kiedy to na rozwój mowy dziecka wpływały niekorzystne czynniki takie jak: niewłaściwe postępowanie z dzieckiem, które weszło w etap fizjologicznego powtarzania, wymierzanie kar za jąkanie się, zwracanie uwagi na niepoprawną wymowę lub poprawianie wypowiedzi.
Jeszcze inni badacze twierdzą, że jąkanie jest objawem nerwicy. Czynnikiem wywołującym zdenerwowanie może być nawet sama świadomość niepłynnej mowy, swoboda oddychania jest wtedy zahamowana, występuje nadmierny skurcz mięśni oddechowych i innych odpowiedzialnych za mówienie, efektem jest powtarzanie głosek, sylab lub całkowita niemożność wysłowienia się.
Przyczyny jąkania mogą być różne, nie zawsze odkryte czy uświadomione, powodują jednak nadmierny skurcz mięśni odpowiedzialnych za proces mówienia, przez co mowa człowieka staje się niepłynna.

Co robić?
To bardzo ważne, żeby osoba jąkająca się trafiła pod opiekę logopedy specjalisty, który pomoże problem „oswoić” i zaakceptować. Najlepiej terapię rozpocząć jak najszybciej, by ciało nie zdążyło przyzwyczaić się do napięcia i innych „nawyków” związanych z niepłynną mową. Nie oznacza to jednak, że może być za późno na rozpoczęcie terapii, nawet, jeśli jąkanie trwa już wiele miesięcy czy lat. Nauka prawidłowego i kontrolowanego oddechu pozwoli rozluźnić mięśnie oddechowe, a dodatkowe ćwiczenia artykulacyjne - także inne mięśnie odpowiedzialne za mówienie. Logopeda nauczy też jak rozpoczynać mówienie, by mowa była bardziej płynna, czy jak poradzić sobie w sytuacji, gdy nastąpił blok. Oczywiście, nie można oczekiwać, że po pojedynczych zajęciach mowa stanie się zupełnie płynna, ale systematyczna praca podczas zajęć i samodzielne ćwiczenia w domu według wskazań logopedy, przyniosą pożądane efekty niezależnie od wieku osoby jąkającej, czy też czasu trwania niepłynności mowy.
W przypadku terapii jąkania niezwykle istotne jest wsparcie otoczenia – akceptacja, mobilizacja do ćwiczeń i uczestnictwa w terapii, cierpliwość. Dla wielu jąkających się niezwykle pomocny jest udział w zajęciach Klubu J, który jest grupą wsparcia dla osób dotkniętych niepłynnością mowy i ich rodzin. To tu często po raz pierwszy mogą opowiedzieć o swoich problemach z mową, otrzymując zrozumienie i wsparcie. Nie czują się osamotnione i łatwiej jest wtedy podjąć działania, by, dzięki akceptacji i konsekwentnym ćwiczeniom, dać szansę popłynąć słowom bez bloków czy innych barier i uwierzyć, że mowa może stać się prawdziwą przyjemnością. Nie jest to zadanie łatwe, ale – dzięki konsekwencji i wsparciu najbliższych – wykonalne!

 

Katarzyna Turnau-Matynia
logopeda

 

Klub J w Szczecinie
Spotkania przed wakacjami: 14 i 28 czerwiec 2013
Miejsce: Zachodniopomorski Instytut Psychoterapii przy ul. Królowej Korony Polskiej 26/1a
https://www.facebook.com/KlubJSzczecin
e-mail: klubj.szczecin@gmail.com


Bibliografia:

  1. Chęciek M. (2007), Jąkanie. Diagnoza – Terapia – Program, Kraków, Oficyna Wydawnicza „Impuls”.
  2. Chwatcew M. E. (1962), W sprawie etiologii i symptomatyki jąkania, „Logopedia” 4, s. 8-16.
  3. Kostecka W. (2004), Zintegrowany program terapii osób jąkających się, Lublin, Agencja Wydawniczo – Handlowa Antoni Dudek.
  4. Styczek I. (1979), Logopedia, Warszawa, PWN.
  5. Tarkowski Z. (2001), Jąkanie, Warszawa, PWN.
Autor
Katarzyna Turnau-Matynia
Data publikacji

Pasje moich uczniów…

Treść

Nie samą nauką człowiek żyje, a uczeń szczególnie. Czas chodzenia do szkoły, to jednocześnie ten okres w życiu człowieka, kiedy kształtują się zainteresowania, pasje, po prostu nasze predyspozycje. Niektóre z tych młodzieńczych olśnień poświecą chwilę i zgasną, inne będą świecić jasnym blaskiem przez całe życie. Oto opowieści moich uczennic o takich pasjach. Autorki chodzą do trzeciej klasy Gimnazjum Nr 32 z Oddziałami Dwujęzycznymi przy ulicy Kopernika 16a.

1. Ola Partyka: żagle – moja miłość!

Każdy człowiek ma jakieś marzenie, pasje, zainteresowanie, ja także je mam. Moją pasją jest żeglarstwo. Miłość do żagli narastała powoli. Pierwszy raz zobaczyłam morze, kiedy miałam dwa latka. Już wtedy ciągnęło mnie do wody, lubiłam słuchać plusku fal i szumu wiatru jaki im towarzyszył.
Pierwszy okres szkoły podstawowej to klasa pływacka. Nauczyłam się pływać, brałam udział w zawodach pływackich, osiągałam dobre wyniki. To mnie motywowało. Wakacje zawsze nad morzem lub jeziorem. Podziwiałam ludzi pływających pod żaglami i zaczęłam interesować się tym sportem. Najpierw zbierałam artykuły, widokówki, zdjęcia. Wszystko o żaglówkach. Dowiedziałam się kto to jest Krzysztof Baranowski i kim był Leonid Teliga. Potem zapisałam się do szkółki żeglarskiej i tak zaczęła się moja przygoda z żaglami.
Początki nie były łatwe, ale mnie nic nie zrażało. Chciałam pływać jachtem! Szorowałam pokład, naciągałam liny. Bolały ręce i otarte kolana ale ja byłam szczęśliwa, że realizują się moje marzenia. Zdałam egzamin i zostałam żeglarzem z patentem!
Później zapragnęłam wziąć udział w rejsie po morzu. Nie było łatwo. Trzeba było pokonywać wiele trudności. Każda sobota i niedziela to praca na jachcie. Potrzebne też były pieniądze. Moja mama widząc jak bardzo zależy mi na tym rejsie wyłuskała trochę „kasy”, dodali pozostali krewni, resztę uzbierałam sama z kieszonkowego.
Kiedy nadeszły wakacje i zostałam zakwalifikowana do kadry, która popłynie w rejs, skakałam z radości. Mój entuzjazm udzielił się mamie i siostrze. Pomagały mi kompletować potrzebny ekwipunek. Nigdy nie zapomnę tych dwóch tygodni spędzonych na morzu. Tego co czułam, stojąc za sterem na olbrzymiej przestrzeni wodnej, nie da się opisać. Czułam się wolna jak ptak, jak wiatr. Dookoła błękit, łopot żagli i słońce- to prawdziwy raj dla żeglarza. Nie liczy się trud i tęsknota za domem, to tylko dodaje lepszego smaku mojej miłości do pływania.
Teraz marzę o następnym rejsie, może na dużym żaglowcu, może gdzieś daleko. Pragnę odkrywać nowe miejsca i przeżywać nowe przygody na pokładzie jachtu, wśród ludzi o podobnych zainteresowaniach jak moje. Przebywanie razem, z dala od cywilizacji, zdanej tylko na siebie grupy, uczy życia, scala przyjaźnie i łączy na dobre i złe. Uczy odpowiedzialności za drugiego człowieka i za siebie.
Dzisiaj wiem, że gdy się czegoś bardzo pragnie, to może się to spełnić. Wiem też, że warto mieć marzenie i pasje, bo one wzbogacają nas i nasze życie. Bez nich byłoby nudno i beznadziejnie.

2. Julia Koper: teatr…

Teatr Nie Aktorów to nietypowa forma amatorskiego teatru skierowana doosób w wieku 10-70 lat, która pomaga doskonalić swoje umiejętności sceniczne. Od roku biorę udział w tych zajęciach, próby odbywają się w blokach kilkugodzinnych 2 razy w tygodniu, które prowadzi Pan Zura Pierveli.
Ostatnio zadałam sobie pytanie, co dały mi te zajęcia? Czuję się bardziej obyta z publicznością, a to daje świetne rezultaty w codziennym życiu, jestem bardziej otwarta na nowe pomysły i bardziej kreatywna. Nie wyobrażam sobie teraz, jaka byłabym bez tych zajęć, tak dużo wniosły do mojego życia.

3. Aleksandra Mazur: pojechać do Japonii…

Gdyby zapytać większej grupy ludzi o to, co kojarzy im się z Japonią, zapewne spora część odpowiedziałaby rzeczy takie jak: gejsze, kimono, samuraje i ciężka praca. Bez wątpliwości znaleźliby się też i tacy, którzy po chwili zastanowienia powiedzieliby, że ową rzeczą mógłby być niezwykle wysoki odsetek samobójstw . W tym miejscu niestety znów stajemy się więźniami stereotypów.
Znalezienie w dzisiejszych czasach mieszkańca Japonii chodzącego w tradycyjnym japońskim stroju – kimonie – to prawdziwa rzadkość. Również kwestia „pracowania nawet we śnie” jest mocno przesadzona i wyolbrzymiona. Wyjątkowość tej kultury polega na jej odmienności, a jak wiadomo ludzie boją się tego, czego nie rozumieją. Osobiście nie wiem za wiele o historii Japonii, dla mnie liczy się Japonia współczesna – pełna przepychu, przedziwnych zachowań i niecodziennych zjawisk. Wiele osób, którym mówię, czym się interesuję i dlaczego, robi sobie ze mnie żarty, albo po prostu nie rozumie mnie. Rzadko kiedy mówi się o popkulturze Japonii – według wielu jest tandetna, kiczowata. Nie chcą zajrzeć głębiej. Pod skorupą całej tej tandety znajdują się rzeczy bardzo wartościowe i bogate kulturowo. Samo odkrywanie przynosi wiele zabawy, to tak, jakby chodzić po labiryncie, w którym za każdym rogiem kryje się coś nowego i przyjemnego. Wielka przygoda!
Jeszcze zanim zaczęłam się tym interesować, miałam już pewien kontakt z tą kulturą, choć nie do końca zdawałam sobie z tego sprawę. Tego typu zainteresowania stworzyły pewnego rodzaju subkulturę, dość niecodzienną, jak sama Japonia. Ludzie należący do tej „subkultury” często określani są mianem Otaku, choć nie jest to do końca odpowiednie określenie. Otaku w Kraju Wschodzącego Słońca nie są zbyt miło kojarzeni. Związane jest to z pewną historią. Popularne w Japonii „anime” (japońska animacja) jest puszczane na wielu kanałach telewizyjnych, można je kupić na DVD, a nawet zobaczyć swojego ulubionego bohatera w reklamach lub hotelach. Niestety, pech chciał, że pewien mężczyzna z zaburzeniami psychicznymi, postanowił utożsamić się z ulubioną postacią i zabijać niewinnych ludzi. Od tego czasu słowo „Otaku” zaczęło oznaczać osoby przesadnie zapatrzone w wyimaginowane obrazki. Z czasem słowo traciło swój nieprzyjazny wydźwięk i zaczęło oznaczać wszystkich fanów mangi (japoński komiks) i anime.
Wiąże się to czasami z wieloma przeszkodami, ale jestem dumna z tego co robię i z tego czym się interesuje. Nie boję się powiedzieć tego wprost, choć czasem spotyka się to ze sporą krytyką. Wydaje mi się, że moje zdanie na ten temat już raczej nigdy się nie zmieni, ale czas pokaże - ważne, żeby czerpać ze swej pasji tyle, ile się da.

4. Natalia Kochaniuk: sport – przyjemnie i pożytecznie!

W czasach kiedy mamy nieograniczony dostęp do naprawdę wielu ciekawych zajęć z różnych dziedzin, takich jak: nauka zagranicznych języków (nawet takich jak chiński, japoński czy hiszpański), nauka rysunku, tańca, śpiewu, czy windsurfingu, młodzi ludzie znajdują swoje hobby i kształcą się w wybranym kierunku. Skłania to coraz większą liczbę nastolatków do ruszenia się z domu i zadbania o swoją kondycję lub zdolności manualne.
Ja, cztery lata temu dzięki znajomemu z poprzedniej szkoły, odkryłam bardzo ciekawą sztukę walki, jaką jest Aikido. Jest ona całkowicie bezpieczna, ale i fascynująca dzięki rozmaitym technikom, które mimo użycia niewielkiej siły, pozwalają na pokonanie przeciwnika. Poznawanie bolesnych chwytów, których doświadczałam na własnej skórze przez ostatnie trzy lata, okazało się dla mnie, mimo wszystko, przyjemnością. Podczas zajęć poznałam dużo interesujących osób, a także poprawiłam swoją sprawność ruchową, również na letnich obozach i stażach z zagranicznymi nauczycielami Aikido, którzy przekazywali nam swoją wiedzę jaką zdobyli przez nieraz całe swoje życie. Z treningów zawsze wracałam uśmiechnięta, mimo zmęczenia, jakie mi doskwierało, ale przecież to jest właśnie urok dyscyplin sportowych. Teraz niestety z pewnych powodów nie zgłębiam już tej wiedzy o samoobronie, ale nie żałuję żadnej chwili spędzonej na macie i na pewno jeszcze wrócę na treningi, chociażby w dorosłym życiu. Była to dla mnie chwila relaksu i wytchnienia po ciężkim dniu w szkole, szansa na rozluźnienie i skupienie na czymś, co sprawiało mi przyjemność, a jednocześnie nauczyło mnie, co to szacunek do nauczyciela i wielu innych wartości. Z całą pewnością mogę polecić tę formę spędzania popołudnia osobom w każdym wieku, czy to dziecko w wieku sześciu lat, czy dorosły, bo każda godzina spędzona z Waszym Senseiem (nauczycielem, trenerem) da Wam satysfakcję i chęć do działania.

***

Niedawno dziewczęta zdawały egzaminy końcowe. Niedługo skończą kolejny etap edukacji i wkrótce zaczną nowy. Życzę Im wspaniałych wyników, które otworzą drzwi do wymarzonych szkół! Zanim to nastąpi, po drodze jeszcze wakacje i czas na realizację pasji, o których była mowa wyżej.
Powyższe wypowiedzi zebrała wychowawczyni klasy 3m z Gimnazjum Nr 32 z Oddziałami Dwujęzycznymi w Szczecinie - Jadwiga Adamczewska.

***

P.S.
Mojej przesympatycznej klasie 3m życzę radości z wyników testów gimnazjalnych, zasłużonych wakacji, a potem do zobaczenia w murach tej samej szkoły, ale już przecież Liceum … - XIV liceum!!!

Nauczycielka języka polskiego, filozofii i wiedzy o kulturze; wcześniej doradca metodyczny. Obecnie zatrudniona w Zespole Szkół Ogólnokształcących Nr 2 w Szczecinie. Ekspert do spraw awansu zawodowego nauczycieli oraz ekspert Komisji Oceniających Projekty w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Zachodniopomorskiego. Od wielu lat współpracuje ze szczecińskimi uczelniami oraz instytucjami kulturalnymi.

Autor
Jadwiga Adamczewska
Data publikacji
Galeria

Realizacja IV edycji Projektu MAM PUM w roku akad. 2012/2013

Treść

Realizacja IV edycji Projektu MAM PUM
w roku akad. 2012/2013

O Młodzieżowej Akademii Medycznej Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego na platformie edukacyjnej pisałam już w lutym b.r. Przeżywaliśmy wtedy moment zakończenia współpracy z Polskim Radiem Szczecin, które- w wyniku odstąpienia od Porozumienia z 19 listopada 2009roku pana prezesa Adama Rudawskiego - nie tylko przestało być jednym z promotorów unikatowego projektu, ale też zaprzestało udostępniania nam Studia-S I im. Jana Szyrockiego od 14 lutego 2013r. Tego dnia rozpoczęliśmy zajęcia w s.60 – amfiteatralnej sali wykładowej Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego, w Samodzielnym Publicznym Szpitalu Klinicznym Nr 1 przy ul. Unii Lubelskiej nr 1 , co widać na zdjęciu poniżej, autorstwa Łukasza Mateńki, który wraz ze swoim ojcem – Sławomirem - rejestrują zajęcia MAM PUM od czterech lat.

 

Wykład prowadzi prof. dr hab. n. med. Jan Lubiński.

Spotkania uroczyste, jak inauguracja nowego roku Akademii czy zakończenie IV już edycji, które odbyło się 6 czerwca 2013 roku mają miejsce w podniosłej atmosferze siedziby uczelni przy ul. Rybackiej 1, w auli na parterze.

W związku z tym, że od października 2013 r. – mimo różnego typu kłopotów – rusza kolejna, piąta już edycja MAM PUM, czuję się w obowiązku przedstawienia tegorocznych osiągnięć Akademii, omówienia wyników ewaluacji Projektu, przypomnienia zasad rekrutacji na zajęcia w roku akademickim 2013/2014. Dziękuję też, z wdzięcznością pozostając, niezawodnym sponsorom MAM PUM: Prezydentowi miasta Szczecin, Wydziałowi Zdrowia UM, Zachodniopomorskiej Kurator Oświaty, firmie Roche Polska oraz władzom samorządowym Goleniowa i Stargardu Szczecińskiego, fundującym nagrody swoim najlepszym słuchaczom Akademii. Nim to uczynię, jeszcze kilka słów o uroczystości zakończenia IV edycji MAM PUM.

W uroczystości 6 czerwca 2013, oprócz ekipy realizatorów z IV Liceum Ogólnokształcącego im. B. Prusa – jak zawsze- w pełnej gotowości i z dyrektorem Januszem Olczakiem na czele uczestniczyli: pan Rektor PUM prof. dr hab. n. med. Andrzej Ciechanowicz- dobry duch i patron Akademii, Zastępca Prezydenta Miasta Szczecin- pan Krzysztof Soska, w imieniu Zachodniopomorskiej Kurator Oświaty pani Katarzyna Parszewska, st. wizytator Kuratorium Oświaty, pani Renata Chomińska- dyrektor Wydziału Oświaty Kultury i Sportu z Goleniowa. Bardzo zaangażowany Starosta Stargardzki- pan Waldemar Gil, niestety, nie dojechał. Wypadek i blokada wyjazdu ze Stargardu to przyczyny, które spowodowały, że nie dojechały także nagrody. Obecni byli niezawodni dyrektorzy, ze Szczecina pani Jolanta Jastrzębska, z Goleniowa- pani Agata Markowicz- Narękiewicz i ze Stargardu Szczecińskiego – pan Andrzej Albrewczyński. Pani Marta Giezek- dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie położyła nacisk na unikatowość Projektu w skali kraju i zaangażowanie ludzi, w tym głównie dr. n. o zdrowiu – Anny Koprowicz. Były kwiaty, prezenty od pana rektora, podziękowania, a dr n. o zdrowiu Anna Koprowicz otrzymała najwyższe odznaczenie PUM, przyznane przez senat uczelni -„ Medal za Zasługi dla Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego”, co sala nagrodziła brawami.
 

O programie minionego roku

Trzecioklasistów, którymi już za moment zostaną licealiści klas drugich, do których adresujemy MAM PUM na pewno zainteresuję odpowiedź na pytanie o tematykę wykładów oraz wykładowców. Z przyjemnością poniżej przedstawiam dopiero co zrealizowany program:

I. 11.10. 2012 Styl życia a zdrowie człowieka

prof. dr hab. n. med. Andrzej Ciechanowicz
prof. dr hab. n. med. Zdzisława Kornacewicz - Jach

II. 22.11.2012 Profilaktyka chorób dzieci

dr hab. n. med.- prof. PUM Maria Giżewska
dr hab. n. med.- prof. PUM Jarosław Peregut - Pogorzelski
dr hab. n. med.- prof. PUM Andrzej Brodkiewicz

III. 6.12.2012 Choroby metaboliczne układu pokarmowego

prof. dr hab. n. med. Lilianna Majkowska
prof. dr hab. n. med. Andrzej Ciechanowicz
dr hab. n. med.- prof. PUM Grażyna Czaja – Bulsa
dr hab. n. med.- prof. Andrzej Brodkiewicz
dr hab. n. med.- prof. PUM Jacek Różański
Kto zabił króla?

IV. 10.01.2013 Układ pokarmowy człowieka - prof. Krzysztof Marlicz

Choroby nowotworowe układu pokarmowego człowieka
prof. dr. hab. n. med. Teresa Starzyńska
Dlaczego warto być członkiem organizacji studenckich?
Beata Fortuniak, Malwina Gęsikiewicz

V. 14.02.2013 Selen i metale ciężkie, a ryzyko chorób.

Dlaczego Polacy powinni wyrównywać poziom selenu w organizmie?
prof. dr hab. n. med. Jan Lubiński

VI. 14.03.2013 Mówię i słyszę

prof. Bogumiła Frączak – stomatolog
dr n. med. Barbara Ostapiuk – logopeda
dr n. med. Anna Kabacińska – laryngolog
dr n. med. Krzysztof Jach – laryngolog

VII. 11. 04.2013 MÓZG - narząd pełen tajemnic

prof. dr hab. n. med. Przemysław Nowacki - neurolog
prof. dr hab. n. med. Ireneusz Kojder - neurochirurg
prof. dr hab. n. med. Jerzy Samochowiec - psychiatra

VIII. 06. 06. 2013 MIEJ oczy szeroko otwarte

dr hab. n. med. prof. PUM Wojciech Lubiński - okulista
prof. dr hab. n. med. Zbigniew Celewicz – ginekolog

Wyniki ewaluacji

Ewaluację przeprowadzamy od początku istnienia Młodzieżowej Akademii Medycznej, by mieć pewność, że nie błądzimy. Ankietę wypełniły 94 osoby na 103, które otrzymały Certyfikaty.
Pomijając fakt, że zawsze znajdą się oportuniści, bo w grę nie wchodzi nieobecność, poniżej podajemy zestawienie uczestników – absolwentów MAM PUM:

I Liceum Ogólnokształcące im. Marii Skłodowskiej-Curie, Szczecin 9
II Liceum Ogólnokształcące im. Mieszka I, Szczecin 10
IV Liceum Ogólnokształcące im. Bolesława Prusa, Szczecin 17
VI Liceum Ogólnokształcące im. Stefana Czarnieckiego, Szczecin 6
VII Liceum Ogólnokształcące i Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, Szczecin 7
IX Liceum Ogólnokształcące im. Bohaterów Monte Cassino, Szczecin 1
X Liceum Ogólnokształcące im. , Szczecin 1
XI Liceum Ogólnokształcące im. , Szczecin 9
Liceum Ogólnokształcące z Oddziałami Integracyjnymi, Szczecin 6
Liceum Ogólnokształcące im. Stefana Żeromskiego, Goleniów 17
Liceum Ogólnokształcące im. Adama Mickiewicza, Stargard Szczeciński 20
W tym roku ankieta ewaluacyjna, którą wypełniły 94 osoby, składała się z 4 pytań. Oto pierwsze:

1. Poniżej, dla ułatwienia Ci odpowiedzi, przedstawiono tematy i wykładowców wszystkich spotkań. Które z zajęć oceniasz najwyżej? Wybierz trzy ze wszystkich możliwości, swoją ocenę zaznacz, zakreślając wybraną cyfrę na skali od 0 do 6 i wpisując po lewej stronie numer zajęć. Uzasadnij wybór zajęć, które umieściłaś/łeś na pierwszym miejscu.

0/……………1/……………2/……………3/……………4/……………5/………...…….6/

0/……………1/……………2/……………3/……………4/……………5/………………6/

0/……………1/……………2/……………3/……………4/……………5/………………6/

Dla jasności sprawy dodam, że w pytaniu zawarto szczegółowy zestaw wszystkich wykładów i wykładowców, jak to przedstawiłam powyżej. Następne pytania brzmiały tak:

  1. To najlepszy wykładowca, bo… Wskaż Twojego zwycięzcę IV edycji MAM PUM.
  2. Czy i dlaczego chcesz zostać lekarką/lekarzem?
  3. Gdzie zamierzasz podjąć studia? Dlaczego?

Tutaj omówię tylko dwa, zainteresowanych odsyłam do „Biuletynu Informacyjnego” Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego lub na stronę uczelni.

Interesująco prezentuje się odpowiedź na pytanie pierwsze, co ilustruje Wykres I – niebieski. Wykres II- Zielony przekłada ten wynik punktowy na średnią ocen, tak bliską szkolnym doświadczeniom uczniów- studentów MAM PUM. Co prawda wszelkie dane statystyczne często prowadzą nas na manowce, ale domyślić się można, że mimo braku 6 za całość, najwięcej takich ocen zdobyli wykładowcy drugiego, siódmego i piątego wykładu. Na czwartym miejscu, z minimalną różnicą w porównaniu z piątym znalazł się wykład szósty. Zauważmy, że nie ma niższej oceny od 4,3. Świadczy to o uznaniu studentów PUM dla wysokiego poziomu prowadzonych zajęć, przy czym pamiętać należy, że młodzież jest i wymagająca i bardzo krytyczna. Ale też potrafi zgotować prawdziwe owacje, gdy staje przed nią charyzmatyczna osobowość – profesor dr hab. Ireneusz Kojder!

 

Ryc. 1. Liczba punktów przyznanych przez młodzież poszczególnym spotkaniom

Po raz kolejny okazało się, że w wyborach studentów żaden wykładowca nie został pominięty. Każdy znalazł tu swego mistrza. To dla autorów Projektu i jego realizatorów ogromna radość i satysfakcja. Świadczy o trafności doboru zarówno problematyki wykładów jak i specjalistów. Mówię o generalnej tendencji, wszak nigdy nie ma tak, by zadowolić wszystkich. Myślenie o takim rozwiązaniu jest z gruntu metodologicznie fałszywe. Zasada: „Dla każdego coś miłego” z reguły oznacza niski poziom i bylejakość. Chodzi o to, by na zajęciach Akademii, o której wysoki poziom programowo dbamy, znaleźli się ludzie rzeczywiście zainteresowani studiami medycznymi, a to wymaga wysiłku i wyrzeczeń.

 

Ryc. 2. Średnia ocen przyznanych przez młodzież poszczególnym blokom wykładowym

Na pytanie o najlepszego wykładowcę, studenci wskazali zdecydowanie na niżej wymienionych wykładowców .Trzy najlepsze miejsca zajęli:

  • Dr hab. n. med.- prof. PUM – Andrzej Brodkiewicz - pediatra
  • Prof. dr hab. n. med. – Jerzy Samochowiec - psychiatra
  • Ex aequo prof. dr hab. n. med. Ireneusz Kojder- neurochirurg i dr n. med. Krzysztof Jach - laryngolog

Uzasadnienia, szczegóły wypowiedzi na ten temat dociekliwy czytelnik znajdzie, o czym już wyżej pisałam, w „Biuletynie Informacyjnym” PUM .

 

Fotografował Łukasz Mateńko


Dr hab. n. med. – prof. Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego- Andrzej Brodkiewicz, I m.

 

Fotografował Łukasz Mateńko


Autorka Projektu MAM PUM – dr n. o zdrowiu Anna Koprowicz prowadzi dyskusję po wykładzie prof. dr hab. n. med. Jerzego Samochowca – Prorektora ds. Nauki PUM, II m.

Fotografował Łukasz Mateńko

Prof. dr hab. n. med. Ireneusz Kojder po wykładzie podpisuje indeksy – III m.

Pan prof. Andrzej Brodkiewicz – współautor Projektu zajął w ubiegłym roku 2 miejsce w rankingu na najlepszego wykładowcę, a w tym, jak wiemy - zdecydowanie wygrał. Wcześniej na listach byli: prof. Wennancjusz Domagała (dwukrotnie), prof. Tomasz Byrski, dr n. med. Katarzyna Grocholewska, dr n. med. Jarosław Gorący, prof. dr hab. n. med. Stanisław Zajączek oraz prof. dr hab. n. med. Andrzej Ciechanowicz- Rektor PUM i patron duchowy Akademii, która niechaj żyje także na Szczecińskim Portalu Edukacyjnym.
Pisząca te słowa, w krótkim podsumowaniu czteroletnich działań MAM PUM, podkreśliła wysoki poziom wymagań stawianych studentom z jednej strony, z drugiej – rosnące zainteresowanie Projektem, w którym łącznie odnotowano: 544 kandydatów, 408 osób, które zaliczyły test kwalifikacyjny oraz 311 studentów, którzy otrzymali Certyfikaty. Zainteresowanych szczegółami odsyłam na strony „Biuletynu Informacyjnego" PUM.



Fotografował Łukasz Mateńko

Od lewej siedzą, oczekując na swoją kolej: dr n. med. Krzysztof Jach – III m. i dr n. med. Barbara Ostapiuk
oraz dr n. med. Anna Kabacińska.


Kilka słów o efektach tegorocznej edycji

W roku akademickim 2013/2014 w zajęciach MAM PUM uczestniczyły 134 osoby, 103 - spełniwszy wymagania – otrzymały Certyfikaty. Mieliśmy też po raz pierwszy 20 wolnych słuchaczy, którzy zobowiązani byli do systematycznego uczestniczenia w wykładach pod rygorem skreślenia z listy. Wymienione przeze mnie wyżej licea od lat przysyłają swoich uczniów do Akademii. Zachęcamy pozostałe szkoły do zwrócenia uwagi trzecioklasistów na tę formę rozwijania i pogłębiania wiedzy oraz naukowych zainteresowań. Tym bardziej, że oprócz pożytków obcowania z nauką na wysokim poziomie, najlepsi otrzymują piękne nagrody, fundowane przez sponsorów. Oto tegoroczni nagrodzeni zwycięzcy: Jan Jakub Brancewicz z II Liceum Ogólnokształcącego im. Mieszka I w Szczecinie i Radosław Opiła z IV Liceum Ogólnokształcącego im. Bolesława Prusa w Szczecinie - ex aequo pierwsze miejsce. Drugie - Piotr Maksymilian Bucichowski z II Liceum Ogólnokształcącego im. Mieszka I w Szczecinie. Trzej zwycięzcy otrzymali w nagrodę laptopy, ufundowane przez sponsora Akademii- ROCHE POLSKA oraz Nagrody Prezydenta Miasta Szczecina. Wręczono je także: Małgorzacie Sandrze Muszyńskiej z II Liceum Ogólnokształcącego im. Mieszka I w Szczecinie oraz Natalii Rusiniak – Rosińskiej z IX Liceum Ogólnokształcącego im. Bohaterów Monte Cassino w Szczecinie.
Nagrody Zachodniopomorskiej Kurator Oświaty otrzymali : Paulina Goździk i Piotr Zieliński ze Stargardzkiego Liceum Ogólnokształcącego im. Adama Mickiewicza, Patrycja Natalia Raban z Liceum Ogólnokształcącego z Oddziałami Integracyjnymi w Szczecinie, Monika Hasik z VI Liceum Ogólnokształcącego im. Stefana Czarnieckiego w Szczecinie, Marta Kinga Duży z VII Liceum Ogólnokształcącego im. Krzysztofa Kamila Baczyńskiego w Szczecinie oraz Karol Klimas z Goleniowskiego Liceum Ogólnokształcącego im. Stefana Żeromskiego. Ponadto najlepsi studenci MAM PUM spoza Szczecina otrzymali nagrody z rąk obecnych na uroczystości przedstawicieli władz samorządowych.


Fotografował Łukasz Mateńko

Prezydent Krzysztof Soska wraz z dr. hab. n. med. - prof. PUM Andrzejem Brodkiewiczem wręczają certyfikaty i nagrody piątce najlepszych studentów szczecińskich.

V edycja MAM PUM

Obiecałam, że wyjaśnię, a raczej przypomnę zasady otrzymania indeksu MAM PUM. Są one określone w Porozumieniu z dnia 19 listopada 2009 roku, które Akademię powołało do życia. Jego sygnatariuszami są: Rektor PUM, Zachodniopomorski Kurator Oświaty, Prezydent Miasta Szczecin oraz Dyrektor IV Liceum Ogólnokształcącego im. B. Brusa jako koordynator Projektu i jego realizator Oto one:

  • trzeba być trzecioklasistą
  • wchodząc na stronę IV Liceum Ogólnokształcącego im. Bolesława Prusa w Szczecinie: www.lo4.szczecin.pl, wypełnić druk zgłoszenia swojej kandydatury (druk zostanie opublikowany na stronie IV LO w późniejszym terminie) – to NOVUM!
  • w wyznaczoną sobotę wrześniową (informacja przyjdzie do szkoły i w sierpniu pojawi się na stronach PUM i IV LO) napisać test kwalifikacyjny z trzech przedmiotów: biologii, chemii i fizyki
  • mieć 100% frekwencję na zajęciach (usprawiedliwia tylko zaświadczenie lekarskie)
  • poprawnie napisać śródroczne testy sprawdzające.

Taka informacja pojawi się też w czerwcowych „Dialogach”( gdzie nie ma jeszcze mowy o nowym sposobie rekrutacji, a który obowiązywać będzie od nowego roku akademickiego).
W związku z tym, że dla chcącego nie ma nic trudnego, wszystkich zainteresowanych spotkaniami
z medycyną w najlepszym wydaniu zapraszamy do podjęcia trudu spełnienia wymagań i przeżycia ciekawej, naukowej przygody.

W imieniu organizatorów i realizatorów Projektu
Danuta Rodziewicz
Szczecin, 8 czerwca 2013r.

 

Absolwentka filologii polskiej na UJ w Krakowie, nauczycielka z wyboru i przekonania. Lubi poznawać ludzi i świat. Przez trzynaście lat dyrektorka IV Liceum Ogólnokształcącego im. Bolesława Prusa, z którym do dziś współpracuje przy realizacji Projektu MAM PUM. Wcześniej - w Szczecinie od roku 1978 - nauczycielka języka polskiego w Zespole Szkół Budowlanych nr 2, wykładowczyni w Uniwersytecie Szczecińskim, dyrektorka Zespołu Szkół nr 1, następnie Centrum Doradztwa i Doskonalenia Nauczycieli, wieloletnia ekspertka ds. stopni awansu zawodowego nauczycieli, jest edukatorką i publicystką oświatową.

Autor
Danuta Rodziewicz
Data publikacji

Pozytywiści z „SIÓDEMKI”

Treść

Liczba siedem kojarzona jest często z powodzeniem, szczęściem, pomyślnością, sukcesem. W tym roku VII Liceum Ogólnokształcące im K. K. Baczyńskiego kolejny raz ten schemat myślowy potwierdziło. A to oznacza, że warto do nas przyjść, warto się tu uczyć, pracować, tu spełniają się marzenia! Oto, bowiem kolejna osoba spośród grona pedagogicznego „Siódemki” zdobywa wyróżnienie w prestiżowym ogólnopolskim konkursie „POZYTYWISTA ROKU”!

Samorząd Uczniowski naszego liceum od trzech lat zgłasza do ogólnopolskiego plebiscytu organizowanego przez Fundację „Wokulski” kandydaturę nauczyciela, który w sposób wyjątkowy zaimponował młodzieży swoją pasją, przedsiębiorczością i bogactwem aktywnych działań na rzecz szkoły oraz środowiska lokalnego. Kapituła konkursu po analizie dokonań osób nominowanych wyróżnia i nagradza te podmioty, firmy lub instytucje, które w sposób szczególny i wybitny zasłużyły się dla swoich społeczności lokalnych.

Oto krótka prezentacja dokonań nauczycieli VII Liceum Ogólnokształcącego – zdobywców wyróżnień w konkursie „POZYTYWISTA ROKU”, którzy zostali przez nas zgłoszeni do plebiscytu, gdyż zdaniem uczniów są wyjątkowo kreatywni oraz bardzo przez społeczność uczniowską lubiani. A gdybyście chcieli wiedzieć, co ma wspólnego „Siódemka” z panami Maciejem Orłosiem i Pawłem Golcem – zajrzyjcie do galerii zdjęć!

Dyrektor Szkoły mgr Bogdan Dziewulski - kategoria „WIZJA I PZYWÓDZTWO”

W roku szkolnym 2012/2013 Pan dyrektor Dziewulski został wyróżniony za aktywne zaangażowanie w przedsięwzięcia promujące idee wolontariatu, sportu, zdrowego trybu życia, podejmowanie działań, dzięki którym nasza szkoła wyróżnia się swoją aktywnością społeczną. To dzięki jego wsparciu współpracujemy z Hospicjum uczestnicząc m. in. w akcji „Pola nadziei”. Dzięki wsparciu p. Dyrektora rokrocznie przeprowadzamy także, w naszym środowisku zbiórki krwi z ramienia PCK, współorganizujemy akcję „Szlachetna Paczka”, współpracujemy z diecezjalnym Caritas i Świetlicami Środowiskowymi. Pan Dyrektor inspiruje i współorganizuje liczne konkursy, turnieje i akcje promujące zdrowie oraz edukację ekologiczną. Z jego inicjatywy nasza placówka może poszczycić się współpracą ze szczecińskimi uczelniami wyższymi – Uniwersytetem Szczecińskim, Zachodniopomorskim Uniwersytetem Technicznym. Zorganizował i wyposażył na terenie szkoły nowoczesną pracownię multimedialną oraz nowoczesną pracownię komputerową. Zadbał, aby wyremontowane i unowocześnione zostały sale i inne pomieszczenia szkolne, zagospodarowany teren przed szkołą. Zaprosił wiele ciekawych osób ze świata sportu, kultury, sztuki wdrażając w ten sposób w świat wartości młodzieży idee poszukiwania tego, co szlachetne, wartościowe, społecznie pożądane. Byli u nas m. in. M. Kolbowicz, M. Pyrek, M. Jewtuszko, B. Arłukowicz, A. Skrzypiński, I. Górewicz, A. M. Wesołowska.

Zdaniem uczniów jest osobą o nieprzeciętnych predyspozycjach organizacyjnych, kierowniczych i wychowawczych, mającą czas i życzliwość dla każdego!

mgr Izabela Sobocińska - kategoria „NAUKA I EDUKACJA”

W roku szkolnym 2011/2012 nominowana i wyróżniona za utworzenie i wieloletnie prowadzenie Szkolnego Koła Sztuki Użytkowej „Bibelot”. Młodzież uczestnicząca
w bezpłatnych i z pasją prowadzonych przez nią warsztatach ma możliwość odkrywania i rozwoju swych artystycznych talentów. Prezentując swe wyroby na szerszym forum (wystawy dla uczniów, nauczycieli, rodziców i gości) młodzież w spontaniczny sposób propaguje sztukę w środowisku lokalnym, ucząc się wrażliwości na piękno. Dzięki zaangażowaniu członków Koła na terenie szkoły rokrocznie organizowana jest Aukcja Bożonarodzeniowa, na której licytowane są wykonane przez młodzież arcydzieła. Dochód aukcji przekazywany jest na Szkolny Wolontariat, dzieci z Oddziału Onkologicznego Państwowego Szpitala Klinicznego oraz Caritas Polska i Hospicjum. Pani Sobocińska wraz z młodymi adeptami sztuki użytkowej podejmuje także inicjatywy o charakterze proekologicznym, tworząc zaskakująco modne cuda z odpadów recyklingowych. Sporo trudu wkłada także w propagowanie idei międzyludzkiego humanitaryzmu, organizując na przykład we współpracy z Polskim Czerwonym Krzyżem zbiórki krwi. Jej działalność niewątpliwie emanuje szlachetnymi wzorcami, wnoszącymi trwałe wartości do środowiska szkolnego.
W plebiscycie na 10 najbardziej cenionych pedagogów VII Liceum Ogólnokształcącego została uhonorowana przez młodzież zaszczytnym tytułem „Wzoru kultury”.

mgr Robert Połczyński - kategoria „NAUKA I EDUKACJA”

Zgłoszony i wyróżniony w roku szkolnym 2010/2011 za godny uhonorowania wkład pracy wychowawczej oraz działania służące promocji idei sportu. W kreatywny sposób stymulował społeczność lokalną rozbudzając w niej ducha zdrowej, sportowej rywalizacji.
Pan Robert Połczyński za swój pedagogiczny i wychowawczy profesjonalizm otrzymywał też wielokrotnie tytuł „Superbelfra”. Tym mianem „Siódemkowa” młodzież wyraża swoją wdzięczność i podziw dla nauczycieli, którzy prócz wiedzy podarowali im „całych siebie” – swój wolny czas, trud, swoją pasję. Jego wkład w rozwój i promocję sportu przekładał się wielokrotnie na sportowe osiągnięcia uczniów „Siódemki”. Do najważniejszych należą:

  • zajęcie I miejsca w Szczecinie
  • we współzawodnictwie sportowym w ramach licealiady w kategorii dziewcząt
  • w województwie zachodniopomorskim w rozgrywkach piłki ręcznej dziewcząt
  • w rozgrywkach piłki koszykowej dziewcząt
  • w rozgrywkach piłki koszykowej chłopców
  • w rozgrywkach piłki nożnej chłopców
  • w rozgrywkach piłki koszykowej dziewcząt
  • w lekkoatletyce chłopców
  • w biegach przełajowych chłopców

Ponadto Pana Roberta Połczyńskiego zawsze cechowała niezwykła umiejętność konfrontowania się z problemami uczniów, udzielania mądrych rad, a charakteryzujący go humor i optymizm sprawiły, że obdarowany zostawał przez młodzież tytułem „Super przyjaciela”.

mgr Izabela Cyprian
opiekun Samorządu Uczniowskiego w VII LO

Autor
Izabela Cyprian
Data publikacji
Galeria

Podsumowanie roku szkolnego w Portalu Edukacyjnym

Treść

Rok szkolny formalnie jeszcze się nie zakończył. W praktyce szkoły opustoszały, na wakacje wyjechali nasi podopieczni, działają ekipy remontowe – czas więc na podsumowanie.

Portal Edukacyjny rozpoczął działanie 3 września 2012 roku. Startowaliśmy z wielkimi obawami. W teorii wszystko było przygotowane, a tak na prawdę nie wiedzieliśmy, czego możemy się spodziewać. Wybór był jednak niewielki. Albo rozpoczniemy pracę od początku roku szkolnego, albo trzeba będzie poczekać w praktyce cały rok szkolny. Ostatnie 3 dni przed poniedziałkowym, nowym rokiem szkolnym to był nieustający serial e maili i sms-ów. Dotyczyło to przede wszystkim uruchomienia warstwy społecznościowej – opakowania portalu. Wydawało się, że dziennik i sekretariat są gotowe na rozpoczęcie pracy.

Założenie okazało się błędne. Zaskoczyła nas różnorodność problemów. Najpoważniejszym okazała się wydajność panelu wprowadzania danych, używanego przez nauczycieli. Bardzo szybko zleciliśmy przepracowanie modułu, pierwsze efekty prac pojawiły się w końcu października, kiedy zainstalowano pierwszy pakiet poprawek. Równocześnie rozpoczęły się – często uzasadnione – narzekania na ogólną wydajność systemu. Uruchomiony został zatem proces optymalizacji wydajności. Drugi pakiet poprawek został zainstalowany w końcu grudnia i rozwiązało to wiele problemów. Kolejne pakiety poprawek pojawiały się w zasadzie co miesiąc od lutego, każdy z nich rozwiązywał wyspecyfikowane problemy z funkcjonalnością. Okazało się, że zróżnicowanie szczecińskich szkół stworzyło sytuację, w której proponowane przez jednych rozwiązania są nie do przyjęcia dla innych. I trzeba było szukać złotego środka. Zwiększyliśmy zasoby przeznaczone dla portalu, rozbudowaliśmy jego środowisko, rozszerzając je o nowe środowisko testowe, zoptymalizowaliśmy konfigurację serwerów.

Wyłoniła się grupa bardzo aktywnych administratorów w szkołach, osób, które wpłynęły na kształtowanie się rozwiązania. Paweł Majewski, Paweł Mróz, Łukasz Bonikowski, Maciej Sołtykiewicz, Katarzyna Kuśmirek to tylko niektórzy z tych, którym chcemy złożyć tą drogą serdeczne podziękowania za współpracę. Tych których nie wymieniam – przepraszam – o wszystkich pamiętamy.

Teraz przed nami administracyjne zakończenie roku szkolnego. Szkoły prowadzące dziennik wyłącznie w formie elektronicznej upominają się o archiwizację danych. Ta operacja zakończy pełny pierwszy rok eksploatacji rozwiązania. Zapewne czeka nas kilka niespodzianek. Musimy wciągnąć dane z naboru, dokonać promocji, poprzepinać dzieci ze szkoły do szkoły, razem z ich opiekunami. Bo chyba nikt nie wyobraża sobie sytuacji ponownego rozdawania kartek z loginami i hasłami rejestracyjnymi dla kilkunastu tysięcy użytkowników. Zresztą po co, nie tak zostało zaplanowane to rozwiązanie…

Dzisiaj rozwiązanie w niczym nie przypomina tego z początku roku szkolnego. To w rzeczywistości zupełnie nowa jakość. To jednak nie koniec zmian, każdy miesiąc będzie przynosić następne ulepszenia i poprawki. Tak jak dojrzewa system, tak i dojrzewają szkoły. Te trzydzieści kilka szkół i zespołów szkół, które odważnie weszły w system w pierwszym roku zapłaciło już frycowe. Wiedzą już, że poloniści i matematycy to liderzy pilnego wprowadzania ocen, a wuefistów zagonić do dziennika nie da się nawet skakanką. Osoby zarządzając szkołami nie boją się zmiany, aczkolwiek wiemy, że wiele można jeszcze ulepszyć i poprawić. Także w zakresie organizacji pracy. To jednak proces, który potrwa jeszcze kilka lat. Szkoły zaczęły cenić dane, udowodniły sobie samym, że adres poczty elektronicznej to nie jakiś tam zapis ma kartce, ale elektroniczna tożsamość, którą należy szanować i chronić. 
Popatrzmy zatem jak wyglądają statystyki. Na pierwszy ogień dane o ogólnym użytkowaniu portalu.

Powyższa statystyka odzwierciedla zainteresowanie portalem. Najważniejsza jest jednak inna informacja. Portal „karmi się” aktualnościami. W tym roku szkolnym, do 1 września do 30 czerwca opublikowanych zostało 421 aktualności. Część z nich to radosna „tfurczość” naszej ekipy, ale prawie 400 informacji to informacje o działaniach w szkołach, przesłane przez szkoły!!! I nie jest ważne, że każdy szanujący się dyrektor chwalił się dniami otwartymi swojej szkoły, że konkurs miał zasięg szkolny, ważne jest, że pokazaliście Państwo, co się u Was dzieje. Dziękujemy za już i prosimy o jeszcze.

Statystyki korzystania z dziennika są również bardzo interesujące. W portalu jest założonych bez mała 18 000 kont. Struktura kont nie zmieniła się, co z jednej strony jest dobrym sygnałem, z drugiej jednak świadczy o za małej aktywności uczniów.

Wcześniejsze analizy logowań w poszczególnych dniach tygodnia (https://pe.szczecin.pl/chapter_201303.asp?soid=39749E57E56846FAAD14ECB1FD4FB0F4) potwierdziły się w całości. Najważniejsze są wartości maksymalne, ponieważ nie mamy do czynienia z rozkładem normalnym, a ilość kont zmieniała się w czasie. Warto zapamiętać rekord, który padł 17 czerwca 2013 roku, 5315 logowań w ciągu dnia. To rekord, który na pewno pobijemy w przyszłym roku szkolnym. Na poniższym wykresie przedstawiono dodatkowo wartości średnie i minimalne. Są one mniej istotne, ale warto je znać, jako punkt odniesienia w przyszłości.

Logowania do portalu według ról pełnionych przez zainteresowanych w systemie pokazano poniżej. Warto zwrócić uwagę na sposób, w jaki na przestrzeni roku kształtowały się relacje liczbowe między uczniami i rodzicami. Szybkie wejście do portalu uczniów, doganianiem ich przez rodziców, a następnie zdobycie „przewagi” liczbowej przez tych ostatnich. To dobry znak, kiedy oboje opiekunów interesuje się dzieckiem.


Obok Portalu Edukacyjnego funkcjonuje Portal Bezpieczni Razem, do którego odwiedzenia serdecznie zapraszamy, jest tam wiele treści, które można wykorzystać w procesie dydaktycznym i Infrastruktura Społeczeństwa Informacyjnego. Ta infrastruktura to między innymi te punkty dostępu do internetu, z których można korzystać w szkołach i innych jednostkach. Znane są już statystyki wykorzystania hotspotów.

Statystyka 2013-06
Suma logowań - 28175

Będziemy promowali szczecińskie hotspoty, co więcej złożony został wniosek do Urzędu Marszałkowskiego, dotyczący rozbudowy ich sieci (staramy się o dołożenie tylu punktów dostępowych w każdej jednostce, aby objąć zasięgiem cały jej teren).

Wypada również wymienić osoby po stronie urzędu. Ewa Szynkowska, Iwona Krynicka, Renata Litwin, Marek Grochociński, Magdalena Dembowska, Sławomir Klimek, Rafal Zygmunt, Marek Boka, Łukasz Bojanowski, Mateusz Kozakiewicz, Tomasz Czerniawski, Ewelina Kołodziej, Lidia Rogaś, Beata Misiak, Aneta Serdyńska, Janusz Żyliński, Marek Dymek… i inni, ciężko zapracowali na nasz sukces. A sukces jest tym większy, że nasze rozwiązanie zostało nominowane do grona finalistów konkursu Lider Informatyki. Wyniki konkursu we wrześniu, ale warto przypomnieć, że Szczecin jest jedyną organizacją samorządową, która dwukrotnie (1998, 2010) otrzymała tą nagrodę. Dokładny opis i więcej szczegółów na stronie: http://www.computerworld.pl/news/391078/Finalisci.konkursu.Lider.Informatyki.2013.html

poniżej notka o finalistach tegorocznej edycji.
 

Sektor publiczny

W Sektorze publicznym do finału trafiły: Urząd Miasta Szczecin, Urząd Miejski w Zabrzu, oraz Warszawska Wyższa Szkoła Informatyki.

Urząd Miasta Szczecin zgłosił do konkursu Portal Edukacyjny. Realizacja projektu była konsekwencją działań związanych z informatyzacją procesów zarządzania szczecińską oświatą. Zastosowano wcześniej systemy do wspomagania procesu naboru na wszystkich szczeblach edukacji oraz planowanie finansowo-organizacyjne (m.in. arkusz organizacyjny). Zaszła potrzeba integracji i wdrożenia kolejnych aplikacji do zarządzania oświatą i szkołami. Innowacją miały być narzędzia do uatrakcyjnienia procesu nauczania z wykorzystaniem treści elektronicznych i elementów społecznościowych. Wykorzystanie funduszy unijnych pozwoliło na zrealizowanie projektu w dużej skali. Portal Bezpieczni Razem służy informowania o wszystkich aspektach bezpieczeństwa w mieście. Szczecin rozbudowuje stale infrastrukturę służącą do realizacji projektów e-administracji. Ponieważ uczestniczy w nich bardzo duża liczba jednostek miasta (zwłaszcza oświatowych) niezbędna jest sprawna i pewna miejska sieć szerokopasmowa do łączności między instytucjami oraz punkty dostępu do internetu.

Kończymy zatem rok szkolny 2012/2013, pierwszy rok, w którym szczecińska oświata może z dumą o sobie powiedzieć, że pracuje na jednym z najnowocześniejszych rozwiązań informatycznych w szerokiej okolicy. A od nowego roku następne kilkadziesiąt szkół przejdzie tą samą drogę, która odważni szli kilkanaście miesięcy temu. Zapraszamy!


Andrzej Feterowski
Szczecin, 22.07.2013 r.

Andrzej Feterowski - Dyrektor Wydziału Informatyki Urzędu Miasta Szczecin
Menedżer, specjalista w zakresie organizacji i zarządzania, dyrektor Wydziału Informatyki Urzędu Miasta w Szczecinie, MBA. W latach 1984 1994 pracownik naukowy Akademii Rolniczej w Szczecinie. Od 1994 do 2005 roku pracownik TU Filar SA i TU Filar Życie SA, dyrektor Departamentu Informatyki obu firm. Od 2005 roku w Urzędzie Miasta Szczecin.
Autor i współautor opracowań i publikacji naukowych. Lider Informatyki 2010.

Autor
Andrzej Feterowski
Data publikacji

Uroczystości patriotyczne w SP nr 68

Treść

„Powstała Ta, co jeszcze nie zginęła”

     Pod tym hasłem uczniowie SP-68 wzięli udział w uroczystej akademii z okazji nadchodzącego Święta Niepodległości, które przypada w dniu 11 Listopada.
     Jak co roku nasuwało się dręczące pytanie: czym jest patriotyzm w dniu dzisiejszym, jakie wzorce i autorytety powinny przykuwać uwagę naszych kochanych dzieci, a przede wszystkim jak ustrzec się przed powielaniem nudnej sztampy, czy automatycznych reguł? Dobry wychowawca posiada pewien zasób narzędzi pedagogicznych, którymi powinien sprawnie operować, więc zachęcając do udziału w przedstawieniu i właściwie ukierunkowując dzieci, kształtują w nich patriotyczne postawy.
     Nasza szkoła w ramach projektu „Wybieramy patrona -12 Pułk Ułanów Podolskich” od dwóch lat współpracuje z Kołem Żołnierzy 12 Pułku Ułanów Podolskich, 12 batalionem dowodzenia Ułanów Podolskich oraz Orkiestrą Wojskową ze Szczecina.
     To w ścisłym porozumieniu z Kołem Żołnierzy powstał wspólny scenariusz do dzisiejszej akademii. Teatr wydarzeń – sala gimnastyczna została ozdobiona patriotycznym wystrojem, przed publicznością powstał fragment pokoju Marszałka Józefa Piłsudskiego.
     O godz. 10.00 dzieci oczekiwały przybycia tajemniczego gościa, albowiem mało kto spodziewałby się wizyty samego Marszałka! Wokoło krzątali się ułani, orkiestra wojskowa przygotowywała swoje instrumenty.

 


     Prowadząca uroczystość mgr Irena Warzoszczak powitała gości oraz zebraną społeczność uczniowską. Przy dźwiękach orkiestry odśpiewany został Hymn Państwowy. 
     Na scenie pojawili się narratorzy Marcin i Marta, którzy wprowadzili w nastrój wczesnych lat dwudziestych.

 


     Przenieśli nas do roku 1924, kiedy to Rzeczpospolita mozolnie odbudowywała swoją państwowość po 123 latach niewoli, zaborów i wojen o granice i suwerenność Kraju. Główny autor Niepodległości - Marszałek Józef Piłsudski powierzył los Rzeczypospolitej Polakom – Parlamentowi, Rządowi i Prezydentowi, sam natomiast odsunął się od życia politycznego i zamieszkał ze swoją rodziną w małym dworku pod Warszawą, w miejscowości Sulejówek. Zajrzyjmy co tam się dzieje… Sulejówek pod Warszawą, dworek Milusin. Mały pokoik, stolik na nim dzbanek z mocną słodką herbatą, szklanka, gazeta, karty do pasjansa, fotel i drugi stolik na którym stoi wielki patefon.
     Orkiestra wojskowa gra Marsz Pierwszej Brygady, a kiedy cichną ostanie takty do pokoju wchodzi Marszałek Józef Piłsudski z porucznikiem, który przyjechał nagrać głos Pana Marszałka.

 

 

- Panie poruczniku, wrócił Pan z urlopu, prawda? Podobno przebywał Pan w Wilnie..?
- Tak, Panie Marszałku, w Wilnie ludzie pytają o Pana Marszałka, interesują się zdrowiem i pracą. Pytają o kolejne książki i z utęsknieniem oczekują Pana Marszałka.
- Hmm, oczekują mnie, powiadacie …..
- Panie Marszałku, wszystko gotowe, to urządzenie uwieczni Pana głos.
- Uwieczni ….??? To co ja mam robić?
- Proszę usiąść.. Będzie Pan mówił do tej tuby. Urządzenie uruchamia się, kiedy podniesie się tubę. Proszę zacząć mówić po naciśnięciu tego przycisku.

 

 

- Tego …?
- Tak, proszę bardzo …
 

 

„Stoję przed jakąś dziwną trąbą i myślę, że głos mój ma się oddzielić ode mnie i pójść w świat beze mnie, jego właściciela. Zabawne pomysły mają ludzie! Doprawdy, trudno się nie śmiać z tej dziwnej sytuacji, w której nagle głos pana Piłsudskiego się znajdzie. Wyobrażam sobie tę zabawną chwilę, gdy jakiś ananas korbą nakręci, śrubkę naciśnie –  i jakaś trąba, zamiast mnie, gadać zacznie. Ciekawe! Chciałbym widzieć wtedy zebrane dzieci, do których ta trąba ludzkim głosem gada. A gdy pomyślę, że wśród tych dzieci nagle znaleźć się mogą moje własne, które na pewno pomyślą, że tatuś z nimi gdzieś za trąbą  w chowanego się bawi, pusty śmiech mnie bierze, że ten biedny mój głos, ode mnie oddzielony, przestał nagle być moją własnością i należy już, nie wiem do kogo, nie wiem do czego: do trąby czy do jakiegoś akcyjnego towarzystwa… Żywiołem szczęścia jest śmiech. A im bardziej jest pustym i szczerym, im bardziej nazywamy go dziecinnym, tym więcej jest w nim szczęścia, tym więcej jest w nim nieba na ziemi… A gdy wam teraz do śmiechu już usta się układają, śmiejcie się do woli, gdy ja z tej trąby was żegnam pustym, dziecinnym, żołnierskim śmiechem i słowem: do widzenia!”.
- I jak się Panu, poruczniku, podobało?
- Zaskoczył mnie pan Marszałek – nie spodziewałem się tak zabawnej mowy…
- No jak, to poruczniku!!!???? Przecież dzieci tu są, a nie politycy z sejmu!!:)
Wchodzi adiutant:
- Panie Marszałku – telefon z Belwederu …
Marszałek wstaje, bierze łyk herbaty i wychodzi.
Porucznik odwraca się do publiczności i zwraca się do dzieci:
- Proszę Państwa, drogie dzieci, a teraz będziecie świadkami rzeczy niebywałej, usłyszycie prawdziwy głos Marszałka Józefa Piłsudskiego, który nagrał piękną mowę o śmiechu dla kolejnych pokoleń. Nagranie przetrwało do dzisiaj i za chwilę go usłyszymy.

 

 

Ze starego patefonu wzmocnionego kolumnami popłynęło prawdziwe nagranie głosu Marszałka Józefa Piłsudskiego – „O śmiechu”, zarejestrowanego w 1924 roku. Miękki wileński akcent, poczciwy głos, wesoły tekst ukazywał oblicze człowieka, który wyprowadził Polskę z niewoli, który bardzo kochał dzieci, a nad życie swoje dwie córeczki Wandę i Jagodę.
     W rytm wiązanki pieśni żołnierskich granych przez orkiestrę na scenę wraca Marszałek, siada w swoim fotelu, wokół Niego siadają dzieci.

 

Na obliczu Marszałka pojawia się szczery uśmiech potęgowany recytowanymi wierszykami. Dzieci miały możliwość, przywołując dawne czasy zapytać Marszałka o kilka ciekawostek z jego życia. Marszałek Piłsudski opowiadał o swoich córkach, o zwierzętach ze swojego otoczenia, a tym że lubi grać w szachy i układać pasjansa z kart. Opowiadał o swoim szarym mundurze i o tym co jest dla niego najważniejsze – a więc jego rodzina, córki, ale przede wszystkim to, czemu całe życie poświęcił - Ojczyźnie. Z pogodnym uśmiechem zwrócił się do dzieci – A czym dla was jest Ojczyzna? Na to dzieci zwrotka po zwrotce odpowiadały Marszałkowi, a orkiestra odegrała kolejna wiązankę znanych i lubianych piosenek wojskowych.

 

     Kończąc uroczystą akademię pani dyrektor Maria Waraksa podziękowała dzieciom za zaangażowanie, gronu pedagogicznemu oraz ułanom z Koła Żołnierzy za przygotowanie występu, a orkiestrze za nadanie niezwykłego kolorytu muzycznego. Podziękowała również za przybycie zaproszonym gościom.

 

     Uroczystość przygotowały panie Irena Warzoszczak, Magdalena Borejszo, Monika Burko oraz Anna Tomczyk, członkowie Koła Żołnierzy Dariusz Krakowiak, Cezary Jankowski, Rafał Zommer i Piotr Kaźmierski. Za wsparcie dziękujemy Orkiestrze Wojskowej pod batutą tamburmajora st. chor. szt. Mariusza Sekulskiego oraz żołnierzom 12 batalionu dowodzenia Ułanów Podolskich.
     Jednocześnie wyrażamy głębokie przekonanie, że wykorzystane narzędzie i forma jaką jest „żywa historia” przeniknęła do umysłów naszych wychowanków, a wysiłek organizatorów spełnił oczekiwania i zaowocuje w przyszłych postawach młodego pokolenia.

Autor
Dariusz Krakowiak
Data publikacji