Pasje moich uczniów…

Treść

Nie samą nauką człowiek żyje, a uczeń szczególnie. Czas chodzenia do szkoły, to jednocześnie ten okres w życiu człowieka, kiedy kształtują się zainteresowania, pasje, po prostu nasze predyspozycje. Niektóre z tych młodzieńczych olśnień poświecą chwilę i zgasną, inne będą świecić jasnym blaskiem przez całe życie. Oto opowieści moich uczennic o takich pasjach. Autorki chodzą do trzeciej klasy Gimnazjum Nr 32 z Oddziałami Dwujęzycznymi przy ulicy Kopernika 16a.

1. Ola Partyka: żagle – moja miłość!

Każdy człowiek ma jakieś marzenie, pasje, zainteresowanie, ja także je mam. Moją pasją jest żeglarstwo. Miłość do żagli narastała powoli. Pierwszy raz zobaczyłam morze, kiedy miałam dwa latka. Już wtedy ciągnęło mnie do wody, lubiłam słuchać plusku fal i szumu wiatru jaki im towarzyszył.
Pierwszy okres szkoły podstawowej to klasa pływacka. Nauczyłam się pływać, brałam udział w zawodach pływackich, osiągałam dobre wyniki. To mnie motywowało. Wakacje zawsze nad morzem lub jeziorem. Podziwiałam ludzi pływających pod żaglami i zaczęłam interesować się tym sportem. Najpierw zbierałam artykuły, widokówki, zdjęcia. Wszystko o żaglówkach. Dowiedziałam się kto to jest Krzysztof Baranowski i kim był Leonid Teliga. Potem zapisałam się do szkółki żeglarskiej i tak zaczęła się moja przygoda z żaglami.
Początki nie były łatwe, ale mnie nic nie zrażało. Chciałam pływać jachtem! Szorowałam pokład, naciągałam liny. Bolały ręce i otarte kolana ale ja byłam szczęśliwa, że realizują się moje marzenia. Zdałam egzamin i zostałam żeglarzem z patentem!
Później zapragnęłam wziąć udział w rejsie po morzu. Nie było łatwo. Trzeba było pokonywać wiele trudności. Każda sobota i niedziela to praca na jachcie. Potrzebne też były pieniądze. Moja mama widząc jak bardzo zależy mi na tym rejsie wyłuskała trochę „kasy”, dodali pozostali krewni, resztę uzbierałam sama z kieszonkowego.
Kiedy nadeszły wakacje i zostałam zakwalifikowana do kadry, która popłynie w rejs, skakałam z radości. Mój entuzjazm udzielił się mamie i siostrze. Pomagały mi kompletować potrzebny ekwipunek. Nigdy nie zapomnę tych dwóch tygodni spędzonych na morzu. Tego co czułam, stojąc za sterem na olbrzymiej przestrzeni wodnej, nie da się opisać. Czułam się wolna jak ptak, jak wiatr. Dookoła błękit, łopot żagli i słońce- to prawdziwy raj dla żeglarza. Nie liczy się trud i tęsknota za domem, to tylko dodaje lepszego smaku mojej miłości do pływania.
Teraz marzę o następnym rejsie, może na dużym żaglowcu, może gdzieś daleko. Pragnę odkrywać nowe miejsca i przeżywać nowe przygody na pokładzie jachtu, wśród ludzi o podobnych zainteresowaniach jak moje. Przebywanie razem, z dala od cywilizacji, zdanej tylko na siebie grupy, uczy życia, scala przyjaźnie i łączy na dobre i złe. Uczy odpowiedzialności za drugiego człowieka i za siebie.
Dzisiaj wiem, że gdy się czegoś bardzo pragnie, to może się to spełnić. Wiem też, że warto mieć marzenie i pasje, bo one wzbogacają nas i nasze życie. Bez nich byłoby nudno i beznadziejnie.

2. Julia Koper: teatr…

Teatr Nie Aktorów to nietypowa forma amatorskiego teatru skierowana doosób w wieku 10-70 lat, która pomaga doskonalić swoje umiejętności sceniczne. Od roku biorę udział w tych zajęciach, próby odbywają się w blokach kilkugodzinnych 2 razy w tygodniu, które prowadzi Pan Zura Pierveli.
Ostatnio zadałam sobie pytanie, co dały mi te zajęcia? Czuję się bardziej obyta z publicznością, a to daje świetne rezultaty w codziennym życiu, jestem bardziej otwarta na nowe pomysły i bardziej kreatywna. Nie wyobrażam sobie teraz, jaka byłabym bez tych zajęć, tak dużo wniosły do mojego życia.

3. Aleksandra Mazur: pojechać do Japonii…

Gdyby zapytać większej grupy ludzi o to, co kojarzy im się z Japonią, zapewne spora część odpowiedziałaby rzeczy takie jak: gejsze, kimono, samuraje i ciężka praca. Bez wątpliwości znaleźliby się też i tacy, którzy po chwili zastanowienia powiedzieliby, że ową rzeczą mógłby być niezwykle wysoki odsetek samobójstw . W tym miejscu niestety znów stajemy się więźniami stereotypów.
Znalezienie w dzisiejszych czasach mieszkańca Japonii chodzącego w tradycyjnym japońskim stroju – kimonie – to prawdziwa rzadkość. Również kwestia „pracowania nawet we śnie” jest mocno przesadzona i wyolbrzymiona. Wyjątkowość tej kultury polega na jej odmienności, a jak wiadomo ludzie boją się tego, czego nie rozumieją. Osobiście nie wiem za wiele o historii Japonii, dla mnie liczy się Japonia współczesna – pełna przepychu, przedziwnych zachowań i niecodziennych zjawisk. Wiele osób, którym mówię, czym się interesuję i dlaczego, robi sobie ze mnie żarty, albo po prostu nie rozumie mnie. Rzadko kiedy mówi się o popkulturze Japonii – według wielu jest tandetna, kiczowata. Nie chcą zajrzeć głębiej. Pod skorupą całej tej tandety znajdują się rzeczy bardzo wartościowe i bogate kulturowo. Samo odkrywanie przynosi wiele zabawy, to tak, jakby chodzić po labiryncie, w którym za każdym rogiem kryje się coś nowego i przyjemnego. Wielka przygoda!
Jeszcze zanim zaczęłam się tym interesować, miałam już pewien kontakt z tą kulturą, choć nie do końca zdawałam sobie z tego sprawę. Tego typu zainteresowania stworzyły pewnego rodzaju subkulturę, dość niecodzienną, jak sama Japonia. Ludzie należący do tej „subkultury” często określani są mianem Otaku, choć nie jest to do końca odpowiednie określenie. Otaku w Kraju Wschodzącego Słońca nie są zbyt miło kojarzeni. Związane jest to z pewną historią. Popularne w Japonii „anime” (japońska animacja) jest puszczane na wielu kanałach telewizyjnych, można je kupić na DVD, a nawet zobaczyć swojego ulubionego bohatera w reklamach lub hotelach. Niestety, pech chciał, że pewien mężczyzna z zaburzeniami psychicznymi, postanowił utożsamić się z ulubioną postacią i zabijać niewinnych ludzi. Od tego czasu słowo „Otaku” zaczęło oznaczać osoby przesadnie zapatrzone w wyimaginowane obrazki. Z czasem słowo traciło swój nieprzyjazny wydźwięk i zaczęło oznaczać wszystkich fanów mangi (japoński komiks) i anime.
Wiąże się to czasami z wieloma przeszkodami, ale jestem dumna z tego co robię i z tego czym się interesuje. Nie boję się powiedzieć tego wprost, choć czasem spotyka się to ze sporą krytyką. Wydaje mi się, że moje zdanie na ten temat już raczej nigdy się nie zmieni, ale czas pokaże - ważne, żeby czerpać ze swej pasji tyle, ile się da.

4. Natalia Kochaniuk: sport – przyjemnie i pożytecznie!

W czasach kiedy mamy nieograniczony dostęp do naprawdę wielu ciekawych zajęć z różnych dziedzin, takich jak: nauka zagranicznych języków (nawet takich jak chiński, japoński czy hiszpański), nauka rysunku, tańca, śpiewu, czy windsurfingu, młodzi ludzie znajdują swoje hobby i kształcą się w wybranym kierunku. Skłania to coraz większą liczbę nastolatków do ruszenia się z domu i zadbania o swoją kondycję lub zdolności manualne.
Ja, cztery lata temu dzięki znajomemu z poprzedniej szkoły, odkryłam bardzo ciekawą sztukę walki, jaką jest Aikido. Jest ona całkowicie bezpieczna, ale i fascynująca dzięki rozmaitym technikom, które mimo użycia niewielkiej siły, pozwalają na pokonanie przeciwnika. Poznawanie bolesnych chwytów, których doświadczałam na własnej skórze przez ostatnie trzy lata, okazało się dla mnie, mimo wszystko, przyjemnością. Podczas zajęć poznałam dużo interesujących osób, a także poprawiłam swoją sprawność ruchową, również na letnich obozach i stażach z zagranicznymi nauczycielami Aikido, którzy przekazywali nam swoją wiedzę jaką zdobyli przez nieraz całe swoje życie. Z treningów zawsze wracałam uśmiechnięta, mimo zmęczenia, jakie mi doskwierało, ale przecież to jest właśnie urok dyscyplin sportowych. Teraz niestety z pewnych powodów nie zgłębiam już tej wiedzy o samoobronie, ale nie żałuję żadnej chwili spędzonej na macie i na pewno jeszcze wrócę na treningi, chociażby w dorosłym życiu. Była to dla mnie chwila relaksu i wytchnienia po ciężkim dniu w szkole, szansa na rozluźnienie i skupienie na czymś, co sprawiało mi przyjemność, a jednocześnie nauczyło mnie, co to szacunek do nauczyciela i wielu innych wartości. Z całą pewnością mogę polecić tę formę spędzania popołudnia osobom w każdym wieku, czy to dziecko w wieku sześciu lat, czy dorosły, bo każda godzina spędzona z Waszym Senseiem (nauczycielem, trenerem) da Wam satysfakcję i chęć do działania.

***

Niedawno dziewczęta zdawały egzaminy końcowe. Niedługo skończą kolejny etap edukacji i wkrótce zaczną nowy. Życzę Im wspaniałych wyników, które otworzą drzwi do wymarzonych szkół! Zanim to nastąpi, po drodze jeszcze wakacje i czas na realizację pasji, o których była mowa wyżej.
Powyższe wypowiedzi zebrała wychowawczyni klasy 3m z Gimnazjum Nr 32 z Oddziałami Dwujęzycznymi w Szczecinie - Jadwiga Adamczewska.

***

P.S.
Mojej przesympatycznej klasie 3m życzę radości z wyników testów gimnazjalnych, zasłużonych wakacji, a potem do zobaczenia w murach tej samej szkoły, ale już przecież Liceum … - XIV liceum!!!

Nauczycielka języka polskiego, filozofii i wiedzy o kulturze; wcześniej doradca metodyczny. Obecnie zatrudniona w Zespole Szkół Ogólnokształcących Nr 2 w Szczecinie. Ekspert do spraw awansu zawodowego nauczycieli oraz ekspert Komisji Oceniających Projekty w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Zachodniopomorskiego. Od wielu lat współpracuje ze szczecińskimi uczelniami oraz instytucjami kulturalnymi.

Autor
Jadwiga Adamczewska
Data publikacji
Galeria

Realizacja IV edycji Projektu MAM PUM w roku akad. 2012/2013

Treść

Realizacja IV edycji Projektu MAM PUM
w roku akad. 2012/2013

O Młodzieżowej Akademii Medycznej Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego na platformie edukacyjnej pisałam już w lutym b.r. Przeżywaliśmy wtedy moment zakończenia współpracy z Polskim Radiem Szczecin, które- w wyniku odstąpienia od Porozumienia z 19 listopada 2009roku pana prezesa Adama Rudawskiego - nie tylko przestało być jednym z promotorów unikatowego projektu, ale też zaprzestało udostępniania nam Studia-S I im. Jana Szyrockiego od 14 lutego 2013r. Tego dnia rozpoczęliśmy zajęcia w s.60 – amfiteatralnej sali wykładowej Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego, w Samodzielnym Publicznym Szpitalu Klinicznym Nr 1 przy ul. Unii Lubelskiej nr 1 , co widać na zdjęciu poniżej, autorstwa Łukasza Mateńki, który wraz ze swoim ojcem – Sławomirem - rejestrują zajęcia MAM PUM od czterech lat.

 

Wykład prowadzi prof. dr hab. n. med. Jan Lubiński.

Spotkania uroczyste, jak inauguracja nowego roku Akademii czy zakończenie IV już edycji, które odbyło się 6 czerwca 2013 roku mają miejsce w podniosłej atmosferze siedziby uczelni przy ul. Rybackiej 1, w auli na parterze.

W związku z tym, że od października 2013 r. – mimo różnego typu kłopotów – rusza kolejna, piąta już edycja MAM PUM, czuję się w obowiązku przedstawienia tegorocznych osiągnięć Akademii, omówienia wyników ewaluacji Projektu, przypomnienia zasad rekrutacji na zajęcia w roku akademickim 2013/2014. Dziękuję też, z wdzięcznością pozostając, niezawodnym sponsorom MAM PUM: Prezydentowi miasta Szczecin, Wydziałowi Zdrowia UM, Zachodniopomorskiej Kurator Oświaty, firmie Roche Polska oraz władzom samorządowym Goleniowa i Stargardu Szczecińskiego, fundującym nagrody swoim najlepszym słuchaczom Akademii. Nim to uczynię, jeszcze kilka słów o uroczystości zakończenia IV edycji MAM PUM.

W uroczystości 6 czerwca 2013, oprócz ekipy realizatorów z IV Liceum Ogólnokształcącego im. B. Prusa – jak zawsze- w pełnej gotowości i z dyrektorem Januszem Olczakiem na czele uczestniczyli: pan Rektor PUM prof. dr hab. n. med. Andrzej Ciechanowicz- dobry duch i patron Akademii, Zastępca Prezydenta Miasta Szczecin- pan Krzysztof Soska, w imieniu Zachodniopomorskiej Kurator Oświaty pani Katarzyna Parszewska, st. wizytator Kuratorium Oświaty, pani Renata Chomińska- dyrektor Wydziału Oświaty Kultury i Sportu z Goleniowa. Bardzo zaangażowany Starosta Stargardzki- pan Waldemar Gil, niestety, nie dojechał. Wypadek i blokada wyjazdu ze Stargardu to przyczyny, które spowodowały, że nie dojechały także nagrody. Obecni byli niezawodni dyrektorzy, ze Szczecina pani Jolanta Jastrzębska, z Goleniowa- pani Agata Markowicz- Narękiewicz i ze Stargardu Szczecińskiego – pan Andrzej Albrewczyński. Pani Marta Giezek- dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie położyła nacisk na unikatowość Projektu w skali kraju i zaangażowanie ludzi, w tym głównie dr. n. o zdrowiu – Anny Koprowicz. Były kwiaty, prezenty od pana rektora, podziękowania, a dr n. o zdrowiu Anna Koprowicz otrzymała najwyższe odznaczenie PUM, przyznane przez senat uczelni -„ Medal za Zasługi dla Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego”, co sala nagrodziła brawami.
 

O programie minionego roku

Trzecioklasistów, którymi już za moment zostaną licealiści klas drugich, do których adresujemy MAM PUM na pewno zainteresuję odpowiedź na pytanie o tematykę wykładów oraz wykładowców. Z przyjemnością poniżej przedstawiam dopiero co zrealizowany program:

I. 11.10. 2012 Styl życia a zdrowie człowieka

prof. dr hab. n. med. Andrzej Ciechanowicz
prof. dr hab. n. med. Zdzisława Kornacewicz - Jach

II. 22.11.2012 Profilaktyka chorób dzieci

dr hab. n. med.- prof. PUM Maria Giżewska
dr hab. n. med.- prof. PUM Jarosław Peregut - Pogorzelski
dr hab. n. med.- prof. PUM Andrzej Brodkiewicz

III. 6.12.2012 Choroby metaboliczne układu pokarmowego

prof. dr hab. n. med. Lilianna Majkowska
prof. dr hab. n. med. Andrzej Ciechanowicz
dr hab. n. med.- prof. PUM Grażyna Czaja – Bulsa
dr hab. n. med.- prof. Andrzej Brodkiewicz
dr hab. n. med.- prof. PUM Jacek Różański
Kto zabił króla?

IV. 10.01.2013 Układ pokarmowy człowieka - prof. Krzysztof Marlicz

Choroby nowotworowe układu pokarmowego człowieka
prof. dr. hab. n. med. Teresa Starzyńska
Dlaczego warto być członkiem organizacji studenckich?
Beata Fortuniak, Malwina Gęsikiewicz

V. 14.02.2013 Selen i metale ciężkie, a ryzyko chorób.

Dlaczego Polacy powinni wyrównywać poziom selenu w organizmie?
prof. dr hab. n. med. Jan Lubiński

VI. 14.03.2013 Mówię i słyszę

prof. Bogumiła Frączak – stomatolog
dr n. med. Barbara Ostapiuk – logopeda
dr n. med. Anna Kabacińska – laryngolog
dr n. med. Krzysztof Jach – laryngolog

VII. 11. 04.2013 MÓZG - narząd pełen tajemnic

prof. dr hab. n. med. Przemysław Nowacki - neurolog
prof. dr hab. n. med. Ireneusz Kojder - neurochirurg
prof. dr hab. n. med. Jerzy Samochowiec - psychiatra

VIII. 06. 06. 2013 MIEJ oczy szeroko otwarte

dr hab. n. med. prof. PUM Wojciech Lubiński - okulista
prof. dr hab. n. med. Zbigniew Celewicz – ginekolog

Wyniki ewaluacji

Ewaluację przeprowadzamy od początku istnienia Młodzieżowej Akademii Medycznej, by mieć pewność, że nie błądzimy. Ankietę wypełniły 94 osoby na 103, które otrzymały Certyfikaty.
Pomijając fakt, że zawsze znajdą się oportuniści, bo w grę nie wchodzi nieobecność, poniżej podajemy zestawienie uczestników – absolwentów MAM PUM:

I Liceum Ogólnokształcące im. Marii Skłodowskiej-Curie, Szczecin 9
II Liceum Ogólnokształcące im. Mieszka I, Szczecin 10
IV Liceum Ogólnokształcące im. Bolesława Prusa, Szczecin 17
VI Liceum Ogólnokształcące im. Stefana Czarnieckiego, Szczecin 6
VII Liceum Ogólnokształcące i Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, Szczecin 7
IX Liceum Ogólnokształcące im. Bohaterów Monte Cassino, Szczecin 1
X Liceum Ogólnokształcące im. , Szczecin 1
XI Liceum Ogólnokształcące im. , Szczecin 9
Liceum Ogólnokształcące z Oddziałami Integracyjnymi, Szczecin 6
Liceum Ogólnokształcące im. Stefana Żeromskiego, Goleniów 17
Liceum Ogólnokształcące im. Adama Mickiewicza, Stargard Szczeciński 20
W tym roku ankieta ewaluacyjna, którą wypełniły 94 osoby, składała się z 4 pytań. Oto pierwsze:

1. Poniżej, dla ułatwienia Ci odpowiedzi, przedstawiono tematy i wykładowców wszystkich spotkań. Które z zajęć oceniasz najwyżej? Wybierz trzy ze wszystkich możliwości, swoją ocenę zaznacz, zakreślając wybraną cyfrę na skali od 0 do 6 i wpisując po lewej stronie numer zajęć. Uzasadnij wybór zajęć, które umieściłaś/łeś na pierwszym miejscu.

0/……………1/……………2/……………3/……………4/……………5/………...…….6/

0/……………1/……………2/……………3/……………4/……………5/………………6/

0/……………1/……………2/……………3/……………4/……………5/………………6/

Dla jasności sprawy dodam, że w pytaniu zawarto szczegółowy zestaw wszystkich wykładów i wykładowców, jak to przedstawiłam powyżej. Następne pytania brzmiały tak:

  1. To najlepszy wykładowca, bo… Wskaż Twojego zwycięzcę IV edycji MAM PUM.
  2. Czy i dlaczego chcesz zostać lekarką/lekarzem?
  3. Gdzie zamierzasz podjąć studia? Dlaczego?

Tutaj omówię tylko dwa, zainteresowanych odsyłam do „Biuletynu Informacyjnego” Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego lub na stronę uczelni.

Interesująco prezentuje się odpowiedź na pytanie pierwsze, co ilustruje Wykres I – niebieski. Wykres II- Zielony przekłada ten wynik punktowy na średnią ocen, tak bliską szkolnym doświadczeniom uczniów- studentów MAM PUM. Co prawda wszelkie dane statystyczne często prowadzą nas na manowce, ale domyślić się można, że mimo braku 6 za całość, najwięcej takich ocen zdobyli wykładowcy drugiego, siódmego i piątego wykładu. Na czwartym miejscu, z minimalną różnicą w porównaniu z piątym znalazł się wykład szósty. Zauważmy, że nie ma niższej oceny od 4,3. Świadczy to o uznaniu studentów PUM dla wysokiego poziomu prowadzonych zajęć, przy czym pamiętać należy, że młodzież jest i wymagająca i bardzo krytyczna. Ale też potrafi zgotować prawdziwe owacje, gdy staje przed nią charyzmatyczna osobowość – profesor dr hab. Ireneusz Kojder!

 

Ryc. 1. Liczba punktów przyznanych przez młodzież poszczególnym spotkaniom

Po raz kolejny okazało się, że w wyborach studentów żaden wykładowca nie został pominięty. Każdy znalazł tu swego mistrza. To dla autorów Projektu i jego realizatorów ogromna radość i satysfakcja. Świadczy o trafności doboru zarówno problematyki wykładów jak i specjalistów. Mówię o generalnej tendencji, wszak nigdy nie ma tak, by zadowolić wszystkich. Myślenie o takim rozwiązaniu jest z gruntu metodologicznie fałszywe. Zasada: „Dla każdego coś miłego” z reguły oznacza niski poziom i bylejakość. Chodzi o to, by na zajęciach Akademii, o której wysoki poziom programowo dbamy, znaleźli się ludzie rzeczywiście zainteresowani studiami medycznymi, a to wymaga wysiłku i wyrzeczeń.

 

Ryc. 2. Średnia ocen przyznanych przez młodzież poszczególnym blokom wykładowym

Na pytanie o najlepszego wykładowcę, studenci wskazali zdecydowanie na niżej wymienionych wykładowców .Trzy najlepsze miejsca zajęli:

  • Dr hab. n. med.- prof. PUM – Andrzej Brodkiewicz - pediatra
  • Prof. dr hab. n. med. – Jerzy Samochowiec - psychiatra
  • Ex aequo prof. dr hab. n. med. Ireneusz Kojder- neurochirurg i dr n. med. Krzysztof Jach - laryngolog

Uzasadnienia, szczegóły wypowiedzi na ten temat dociekliwy czytelnik znajdzie, o czym już wyżej pisałam, w „Biuletynie Informacyjnym” PUM .

 

Fotografował Łukasz Mateńko


Dr hab. n. med. – prof. Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego- Andrzej Brodkiewicz, I m.

 

Fotografował Łukasz Mateńko


Autorka Projektu MAM PUM – dr n. o zdrowiu Anna Koprowicz prowadzi dyskusję po wykładzie prof. dr hab. n. med. Jerzego Samochowca – Prorektora ds. Nauki PUM, II m.

Fotografował Łukasz Mateńko

Prof. dr hab. n. med. Ireneusz Kojder po wykładzie podpisuje indeksy – III m.

Pan prof. Andrzej Brodkiewicz – współautor Projektu zajął w ubiegłym roku 2 miejsce w rankingu na najlepszego wykładowcę, a w tym, jak wiemy - zdecydowanie wygrał. Wcześniej na listach byli: prof. Wennancjusz Domagała (dwukrotnie), prof. Tomasz Byrski, dr n. med. Katarzyna Grocholewska, dr n. med. Jarosław Gorący, prof. dr hab. n. med. Stanisław Zajączek oraz prof. dr hab. n. med. Andrzej Ciechanowicz- Rektor PUM i patron duchowy Akademii, która niechaj żyje także na Szczecińskim Portalu Edukacyjnym.
Pisząca te słowa, w krótkim podsumowaniu czteroletnich działań MAM PUM, podkreśliła wysoki poziom wymagań stawianych studentom z jednej strony, z drugiej – rosnące zainteresowanie Projektem, w którym łącznie odnotowano: 544 kandydatów, 408 osób, które zaliczyły test kwalifikacyjny oraz 311 studentów, którzy otrzymali Certyfikaty. Zainteresowanych szczegółami odsyłam na strony „Biuletynu Informacyjnego" PUM.



Fotografował Łukasz Mateńko

Od lewej siedzą, oczekując na swoją kolej: dr n. med. Krzysztof Jach – III m. i dr n. med. Barbara Ostapiuk
oraz dr n. med. Anna Kabacińska.


Kilka słów o efektach tegorocznej edycji

W roku akademickim 2013/2014 w zajęciach MAM PUM uczestniczyły 134 osoby, 103 - spełniwszy wymagania – otrzymały Certyfikaty. Mieliśmy też po raz pierwszy 20 wolnych słuchaczy, którzy zobowiązani byli do systematycznego uczestniczenia w wykładach pod rygorem skreślenia z listy. Wymienione przeze mnie wyżej licea od lat przysyłają swoich uczniów do Akademii. Zachęcamy pozostałe szkoły do zwrócenia uwagi trzecioklasistów na tę formę rozwijania i pogłębiania wiedzy oraz naukowych zainteresowań. Tym bardziej, że oprócz pożytków obcowania z nauką na wysokim poziomie, najlepsi otrzymują piękne nagrody, fundowane przez sponsorów. Oto tegoroczni nagrodzeni zwycięzcy: Jan Jakub Brancewicz z II Liceum Ogólnokształcącego im. Mieszka I w Szczecinie i Radosław Opiła z IV Liceum Ogólnokształcącego im. Bolesława Prusa w Szczecinie - ex aequo pierwsze miejsce. Drugie - Piotr Maksymilian Bucichowski z II Liceum Ogólnokształcącego im. Mieszka I w Szczecinie. Trzej zwycięzcy otrzymali w nagrodę laptopy, ufundowane przez sponsora Akademii- ROCHE POLSKA oraz Nagrody Prezydenta Miasta Szczecina. Wręczono je także: Małgorzacie Sandrze Muszyńskiej z II Liceum Ogólnokształcącego im. Mieszka I w Szczecinie oraz Natalii Rusiniak – Rosińskiej z IX Liceum Ogólnokształcącego im. Bohaterów Monte Cassino w Szczecinie.
Nagrody Zachodniopomorskiej Kurator Oświaty otrzymali : Paulina Goździk i Piotr Zieliński ze Stargardzkiego Liceum Ogólnokształcącego im. Adama Mickiewicza, Patrycja Natalia Raban z Liceum Ogólnokształcącego z Oddziałami Integracyjnymi w Szczecinie, Monika Hasik z VI Liceum Ogólnokształcącego im. Stefana Czarnieckiego w Szczecinie, Marta Kinga Duży z VII Liceum Ogólnokształcącego im. Krzysztofa Kamila Baczyńskiego w Szczecinie oraz Karol Klimas z Goleniowskiego Liceum Ogólnokształcącego im. Stefana Żeromskiego. Ponadto najlepsi studenci MAM PUM spoza Szczecina otrzymali nagrody z rąk obecnych na uroczystości przedstawicieli władz samorządowych.


Fotografował Łukasz Mateńko

Prezydent Krzysztof Soska wraz z dr. hab. n. med. - prof. PUM Andrzejem Brodkiewiczem wręczają certyfikaty i nagrody piątce najlepszych studentów szczecińskich.

V edycja MAM PUM

Obiecałam, że wyjaśnię, a raczej przypomnę zasady otrzymania indeksu MAM PUM. Są one określone w Porozumieniu z dnia 19 listopada 2009 roku, które Akademię powołało do życia. Jego sygnatariuszami są: Rektor PUM, Zachodniopomorski Kurator Oświaty, Prezydent Miasta Szczecin oraz Dyrektor IV Liceum Ogólnokształcącego im. B. Brusa jako koordynator Projektu i jego realizator Oto one:

  • trzeba być trzecioklasistą
  • wchodząc na stronę IV Liceum Ogólnokształcącego im. Bolesława Prusa w Szczecinie: www.lo4.szczecin.pl, wypełnić druk zgłoszenia swojej kandydatury (druk zostanie opublikowany na stronie IV LO w późniejszym terminie) – to NOVUM!
  • w wyznaczoną sobotę wrześniową (informacja przyjdzie do szkoły i w sierpniu pojawi się na stronach PUM i IV LO) napisać test kwalifikacyjny z trzech przedmiotów: biologii, chemii i fizyki
  • mieć 100% frekwencję na zajęciach (usprawiedliwia tylko zaświadczenie lekarskie)
  • poprawnie napisać śródroczne testy sprawdzające.

Taka informacja pojawi się też w czerwcowych „Dialogach”( gdzie nie ma jeszcze mowy o nowym sposobie rekrutacji, a który obowiązywać będzie od nowego roku akademickiego).
W związku z tym, że dla chcącego nie ma nic trudnego, wszystkich zainteresowanych spotkaniami
z medycyną w najlepszym wydaniu zapraszamy do podjęcia trudu spełnienia wymagań i przeżycia ciekawej, naukowej przygody.

W imieniu organizatorów i realizatorów Projektu
Danuta Rodziewicz
Szczecin, 8 czerwca 2013r.

 

Absolwentka filologii polskiej na UJ w Krakowie, nauczycielka z wyboru i przekonania. Lubi poznawać ludzi i świat. Przez trzynaście lat dyrektorka IV Liceum Ogólnokształcącego im. Bolesława Prusa, z którym do dziś współpracuje przy realizacji Projektu MAM PUM. Wcześniej - w Szczecinie od roku 1978 - nauczycielka języka polskiego w Zespole Szkół Budowlanych nr 2, wykładowczyni w Uniwersytecie Szczecińskim, dyrektorka Zespołu Szkół nr 1, następnie Centrum Doradztwa i Doskonalenia Nauczycieli, wieloletnia ekspertka ds. stopni awansu zawodowego nauczycieli, jest edukatorką i publicystką oświatową.

Autor
Danuta Rodziewicz
Data publikacji

Pozytywiści z „SIÓDEMKI”

Treść

Liczba siedem kojarzona jest często z powodzeniem, szczęściem, pomyślnością, sukcesem. W tym roku VII Liceum Ogólnokształcące im K. K. Baczyńskiego kolejny raz ten schemat myślowy potwierdziło. A to oznacza, że warto do nas przyjść, warto się tu uczyć, pracować, tu spełniają się marzenia! Oto, bowiem kolejna osoba spośród grona pedagogicznego „Siódemki” zdobywa wyróżnienie w prestiżowym ogólnopolskim konkursie „POZYTYWISTA ROKU”!

Samorząd Uczniowski naszego liceum od trzech lat zgłasza do ogólnopolskiego plebiscytu organizowanego przez Fundację „Wokulski” kandydaturę nauczyciela, który w sposób wyjątkowy zaimponował młodzieży swoją pasją, przedsiębiorczością i bogactwem aktywnych działań na rzecz szkoły oraz środowiska lokalnego. Kapituła konkursu po analizie dokonań osób nominowanych wyróżnia i nagradza te podmioty, firmy lub instytucje, które w sposób szczególny i wybitny zasłużyły się dla swoich społeczności lokalnych.

Oto krótka prezentacja dokonań nauczycieli VII Liceum Ogólnokształcącego – zdobywców wyróżnień w konkursie „POZYTYWISTA ROKU”, którzy zostali przez nas zgłoszeni do plebiscytu, gdyż zdaniem uczniów są wyjątkowo kreatywni oraz bardzo przez społeczność uczniowską lubiani. A gdybyście chcieli wiedzieć, co ma wspólnego „Siódemka” z panami Maciejem Orłosiem i Pawłem Golcem – zajrzyjcie do galerii zdjęć!

Dyrektor Szkoły mgr Bogdan Dziewulski - kategoria „WIZJA I PZYWÓDZTWO”

W roku szkolnym 2012/2013 Pan dyrektor Dziewulski został wyróżniony za aktywne zaangażowanie w przedsięwzięcia promujące idee wolontariatu, sportu, zdrowego trybu życia, podejmowanie działań, dzięki którym nasza szkoła wyróżnia się swoją aktywnością społeczną. To dzięki jego wsparciu współpracujemy z Hospicjum uczestnicząc m. in. w akcji „Pola nadziei”. Dzięki wsparciu p. Dyrektora rokrocznie przeprowadzamy także, w naszym środowisku zbiórki krwi z ramienia PCK, współorganizujemy akcję „Szlachetna Paczka”, współpracujemy z diecezjalnym Caritas i Świetlicami Środowiskowymi. Pan Dyrektor inspiruje i współorganizuje liczne konkursy, turnieje i akcje promujące zdrowie oraz edukację ekologiczną. Z jego inicjatywy nasza placówka może poszczycić się współpracą ze szczecińskimi uczelniami wyższymi – Uniwersytetem Szczecińskim, Zachodniopomorskim Uniwersytetem Technicznym. Zorganizował i wyposażył na terenie szkoły nowoczesną pracownię multimedialną oraz nowoczesną pracownię komputerową. Zadbał, aby wyremontowane i unowocześnione zostały sale i inne pomieszczenia szkolne, zagospodarowany teren przed szkołą. Zaprosił wiele ciekawych osób ze świata sportu, kultury, sztuki wdrażając w ten sposób w świat wartości młodzieży idee poszukiwania tego, co szlachetne, wartościowe, społecznie pożądane. Byli u nas m. in. M. Kolbowicz, M. Pyrek, M. Jewtuszko, B. Arłukowicz, A. Skrzypiński, I. Górewicz, A. M. Wesołowska.

Zdaniem uczniów jest osobą o nieprzeciętnych predyspozycjach organizacyjnych, kierowniczych i wychowawczych, mającą czas i życzliwość dla każdego!

mgr Izabela Sobocińska - kategoria „NAUKA I EDUKACJA”

W roku szkolnym 2011/2012 nominowana i wyróżniona za utworzenie i wieloletnie prowadzenie Szkolnego Koła Sztuki Użytkowej „Bibelot”. Młodzież uczestnicząca
w bezpłatnych i z pasją prowadzonych przez nią warsztatach ma możliwość odkrywania i rozwoju swych artystycznych talentów. Prezentując swe wyroby na szerszym forum (wystawy dla uczniów, nauczycieli, rodziców i gości) młodzież w spontaniczny sposób propaguje sztukę w środowisku lokalnym, ucząc się wrażliwości na piękno. Dzięki zaangażowaniu członków Koła na terenie szkoły rokrocznie organizowana jest Aukcja Bożonarodzeniowa, na której licytowane są wykonane przez młodzież arcydzieła. Dochód aukcji przekazywany jest na Szkolny Wolontariat, dzieci z Oddziału Onkologicznego Państwowego Szpitala Klinicznego oraz Caritas Polska i Hospicjum. Pani Sobocińska wraz z młodymi adeptami sztuki użytkowej podejmuje także inicjatywy o charakterze proekologicznym, tworząc zaskakująco modne cuda z odpadów recyklingowych. Sporo trudu wkłada także w propagowanie idei międzyludzkiego humanitaryzmu, organizując na przykład we współpracy z Polskim Czerwonym Krzyżem zbiórki krwi. Jej działalność niewątpliwie emanuje szlachetnymi wzorcami, wnoszącymi trwałe wartości do środowiska szkolnego.
W plebiscycie na 10 najbardziej cenionych pedagogów VII Liceum Ogólnokształcącego została uhonorowana przez młodzież zaszczytnym tytułem „Wzoru kultury”.

mgr Robert Połczyński - kategoria „NAUKA I EDUKACJA”

Zgłoszony i wyróżniony w roku szkolnym 2010/2011 za godny uhonorowania wkład pracy wychowawczej oraz działania służące promocji idei sportu. W kreatywny sposób stymulował społeczność lokalną rozbudzając w niej ducha zdrowej, sportowej rywalizacji.
Pan Robert Połczyński za swój pedagogiczny i wychowawczy profesjonalizm otrzymywał też wielokrotnie tytuł „Superbelfra”. Tym mianem „Siódemkowa” młodzież wyraża swoją wdzięczność i podziw dla nauczycieli, którzy prócz wiedzy podarowali im „całych siebie” – swój wolny czas, trud, swoją pasję. Jego wkład w rozwój i promocję sportu przekładał się wielokrotnie na sportowe osiągnięcia uczniów „Siódemki”. Do najważniejszych należą:

  • zajęcie I miejsca w Szczecinie
  • we współzawodnictwie sportowym w ramach licealiady w kategorii dziewcząt
  • w województwie zachodniopomorskim w rozgrywkach piłki ręcznej dziewcząt
  • w rozgrywkach piłki koszykowej dziewcząt
  • w rozgrywkach piłki koszykowej chłopców
  • w rozgrywkach piłki nożnej chłopców
  • w rozgrywkach piłki koszykowej dziewcząt
  • w lekkoatletyce chłopców
  • w biegach przełajowych chłopców

Ponadto Pana Roberta Połczyńskiego zawsze cechowała niezwykła umiejętność konfrontowania się z problemami uczniów, udzielania mądrych rad, a charakteryzujący go humor i optymizm sprawiły, że obdarowany zostawał przez młodzież tytułem „Super przyjaciela”.

mgr Izabela Cyprian
opiekun Samorządu Uczniowskiego w VII LO

Autor
Izabela Cyprian
Data publikacji
Galeria

Podsumowanie roku szkolnego w Portalu Edukacyjnym

Treść

Rok szkolny formalnie jeszcze się nie zakończył. W praktyce szkoły opustoszały, na wakacje wyjechali nasi podopieczni, działają ekipy remontowe – czas więc na podsumowanie.

Portal Edukacyjny rozpoczął działanie 3 września 2012 roku. Startowaliśmy z wielkimi obawami. W teorii wszystko było przygotowane, a tak na prawdę nie wiedzieliśmy, czego możemy się spodziewać. Wybór był jednak niewielki. Albo rozpoczniemy pracę od początku roku szkolnego, albo trzeba będzie poczekać w praktyce cały rok szkolny. Ostatnie 3 dni przed poniedziałkowym, nowym rokiem szkolnym to był nieustający serial e maili i sms-ów. Dotyczyło to przede wszystkim uruchomienia warstwy społecznościowej – opakowania portalu. Wydawało się, że dziennik i sekretariat są gotowe na rozpoczęcie pracy.

Założenie okazało się błędne. Zaskoczyła nas różnorodność problemów. Najpoważniejszym okazała się wydajność panelu wprowadzania danych, używanego przez nauczycieli. Bardzo szybko zleciliśmy przepracowanie modułu, pierwsze efekty prac pojawiły się w końcu października, kiedy zainstalowano pierwszy pakiet poprawek. Równocześnie rozpoczęły się – często uzasadnione – narzekania na ogólną wydajność systemu. Uruchomiony został zatem proces optymalizacji wydajności. Drugi pakiet poprawek został zainstalowany w końcu grudnia i rozwiązało to wiele problemów. Kolejne pakiety poprawek pojawiały się w zasadzie co miesiąc od lutego, każdy z nich rozwiązywał wyspecyfikowane problemy z funkcjonalnością. Okazało się, że zróżnicowanie szczecińskich szkół stworzyło sytuację, w której proponowane przez jednych rozwiązania są nie do przyjęcia dla innych. I trzeba było szukać złotego środka. Zwiększyliśmy zasoby przeznaczone dla portalu, rozbudowaliśmy jego środowisko, rozszerzając je o nowe środowisko testowe, zoptymalizowaliśmy konfigurację serwerów.

Wyłoniła się grupa bardzo aktywnych administratorów w szkołach, osób, które wpłynęły na kształtowanie się rozwiązania. Paweł Majewski, Paweł Mróz, Łukasz Bonikowski, Maciej Sołtykiewicz, Katarzyna Kuśmirek to tylko niektórzy z tych, którym chcemy złożyć tą drogą serdeczne podziękowania za współpracę. Tych których nie wymieniam – przepraszam – o wszystkich pamiętamy.

Teraz przed nami administracyjne zakończenie roku szkolnego. Szkoły prowadzące dziennik wyłącznie w formie elektronicznej upominają się o archiwizację danych. Ta operacja zakończy pełny pierwszy rok eksploatacji rozwiązania. Zapewne czeka nas kilka niespodzianek. Musimy wciągnąć dane z naboru, dokonać promocji, poprzepinać dzieci ze szkoły do szkoły, razem z ich opiekunami. Bo chyba nikt nie wyobraża sobie sytuacji ponownego rozdawania kartek z loginami i hasłami rejestracyjnymi dla kilkunastu tysięcy użytkowników. Zresztą po co, nie tak zostało zaplanowane to rozwiązanie…

Dzisiaj rozwiązanie w niczym nie przypomina tego z początku roku szkolnego. To w rzeczywistości zupełnie nowa jakość. To jednak nie koniec zmian, każdy miesiąc będzie przynosić następne ulepszenia i poprawki. Tak jak dojrzewa system, tak i dojrzewają szkoły. Te trzydzieści kilka szkół i zespołów szkół, które odważnie weszły w system w pierwszym roku zapłaciło już frycowe. Wiedzą już, że poloniści i matematycy to liderzy pilnego wprowadzania ocen, a wuefistów zagonić do dziennika nie da się nawet skakanką. Osoby zarządzając szkołami nie boją się zmiany, aczkolwiek wiemy, że wiele można jeszcze ulepszyć i poprawić. Także w zakresie organizacji pracy. To jednak proces, który potrwa jeszcze kilka lat. Szkoły zaczęły cenić dane, udowodniły sobie samym, że adres poczty elektronicznej to nie jakiś tam zapis ma kartce, ale elektroniczna tożsamość, którą należy szanować i chronić. 
Popatrzmy zatem jak wyglądają statystyki. Na pierwszy ogień dane o ogólnym użytkowaniu portalu.

Powyższa statystyka odzwierciedla zainteresowanie portalem. Najważniejsza jest jednak inna informacja. Portal „karmi się” aktualnościami. W tym roku szkolnym, do 1 września do 30 czerwca opublikowanych zostało 421 aktualności. Część z nich to radosna „tfurczość” naszej ekipy, ale prawie 400 informacji to informacje o działaniach w szkołach, przesłane przez szkoły!!! I nie jest ważne, że każdy szanujący się dyrektor chwalił się dniami otwartymi swojej szkoły, że konkurs miał zasięg szkolny, ważne jest, że pokazaliście Państwo, co się u Was dzieje. Dziękujemy za już i prosimy o jeszcze.

Statystyki korzystania z dziennika są również bardzo interesujące. W portalu jest założonych bez mała 18 000 kont. Struktura kont nie zmieniła się, co z jednej strony jest dobrym sygnałem, z drugiej jednak świadczy o za małej aktywności uczniów.

Wcześniejsze analizy logowań w poszczególnych dniach tygodnia (https://pe.szczecin.pl/chapter_201303.asp?soid=39749E57E56846FAAD14ECB1FD4FB0F4) potwierdziły się w całości. Najważniejsze są wartości maksymalne, ponieważ nie mamy do czynienia z rozkładem normalnym, a ilość kont zmieniała się w czasie. Warto zapamiętać rekord, który padł 17 czerwca 2013 roku, 5315 logowań w ciągu dnia. To rekord, który na pewno pobijemy w przyszłym roku szkolnym. Na poniższym wykresie przedstawiono dodatkowo wartości średnie i minimalne. Są one mniej istotne, ale warto je znać, jako punkt odniesienia w przyszłości.

Logowania do portalu według ról pełnionych przez zainteresowanych w systemie pokazano poniżej. Warto zwrócić uwagę na sposób, w jaki na przestrzeni roku kształtowały się relacje liczbowe między uczniami i rodzicami. Szybkie wejście do portalu uczniów, doganianiem ich przez rodziców, a następnie zdobycie „przewagi” liczbowej przez tych ostatnich. To dobry znak, kiedy oboje opiekunów interesuje się dzieckiem.


Obok Portalu Edukacyjnego funkcjonuje Portal Bezpieczni Razem, do którego odwiedzenia serdecznie zapraszamy, jest tam wiele treści, które można wykorzystać w procesie dydaktycznym i Infrastruktura Społeczeństwa Informacyjnego. Ta infrastruktura to między innymi te punkty dostępu do internetu, z których można korzystać w szkołach i innych jednostkach. Znane są już statystyki wykorzystania hotspotów.

Statystyka 2013-06
Suma logowań - 28175

Będziemy promowali szczecińskie hotspoty, co więcej złożony został wniosek do Urzędu Marszałkowskiego, dotyczący rozbudowy ich sieci (staramy się o dołożenie tylu punktów dostępowych w każdej jednostce, aby objąć zasięgiem cały jej teren).

Wypada również wymienić osoby po stronie urzędu. Ewa Szynkowska, Iwona Krynicka, Renata Litwin, Marek Grochociński, Magdalena Dembowska, Sławomir Klimek, Rafal Zygmunt, Marek Boka, Łukasz Bojanowski, Mateusz Kozakiewicz, Tomasz Czerniawski, Ewelina Kołodziej, Lidia Rogaś, Beata Misiak, Aneta Serdyńska, Janusz Żyliński, Marek Dymek… i inni, ciężko zapracowali na nasz sukces. A sukces jest tym większy, że nasze rozwiązanie zostało nominowane do grona finalistów konkursu Lider Informatyki. Wyniki konkursu we wrześniu, ale warto przypomnieć, że Szczecin jest jedyną organizacją samorządową, która dwukrotnie (1998, 2010) otrzymała tą nagrodę. Dokładny opis i więcej szczegółów na stronie: http://www.computerworld.pl/news/391078/Finalisci.konkursu.Lider.Informatyki.2013.html

poniżej notka o finalistach tegorocznej edycji.
 

Sektor publiczny

W Sektorze publicznym do finału trafiły: Urząd Miasta Szczecin, Urząd Miejski w Zabrzu, oraz Warszawska Wyższa Szkoła Informatyki.

Urząd Miasta Szczecin zgłosił do konkursu Portal Edukacyjny. Realizacja projektu była konsekwencją działań związanych z informatyzacją procesów zarządzania szczecińską oświatą. Zastosowano wcześniej systemy do wspomagania procesu naboru na wszystkich szczeblach edukacji oraz planowanie finansowo-organizacyjne (m.in. arkusz organizacyjny). Zaszła potrzeba integracji i wdrożenia kolejnych aplikacji do zarządzania oświatą i szkołami. Innowacją miały być narzędzia do uatrakcyjnienia procesu nauczania z wykorzystaniem treści elektronicznych i elementów społecznościowych. Wykorzystanie funduszy unijnych pozwoliło na zrealizowanie projektu w dużej skali. Portal Bezpieczni Razem służy informowania o wszystkich aspektach bezpieczeństwa w mieście. Szczecin rozbudowuje stale infrastrukturę służącą do realizacji projektów e-administracji. Ponieważ uczestniczy w nich bardzo duża liczba jednostek miasta (zwłaszcza oświatowych) niezbędna jest sprawna i pewna miejska sieć szerokopasmowa do łączności między instytucjami oraz punkty dostępu do internetu.

Kończymy zatem rok szkolny 2012/2013, pierwszy rok, w którym szczecińska oświata może z dumą o sobie powiedzieć, że pracuje na jednym z najnowocześniejszych rozwiązań informatycznych w szerokiej okolicy. A od nowego roku następne kilkadziesiąt szkół przejdzie tą samą drogę, która odważni szli kilkanaście miesięcy temu. Zapraszamy!


Andrzej Feterowski
Szczecin, 22.07.2013 r.

Andrzej Feterowski - Dyrektor Wydziału Informatyki Urzędu Miasta Szczecin
Menedżer, specjalista w zakresie organizacji i zarządzania, dyrektor Wydziału Informatyki Urzędu Miasta w Szczecinie, MBA. W latach 1984 1994 pracownik naukowy Akademii Rolniczej w Szczecinie. Od 1994 do 2005 roku pracownik TU Filar SA i TU Filar Życie SA, dyrektor Departamentu Informatyki obu firm. Od 2005 roku w Urzędzie Miasta Szczecin.
Autor i współautor opracowań i publikacji naukowych. Lider Informatyki 2010.

Autor
Andrzej Feterowski
Data publikacji

Uroczystości patriotyczne w SP nr 68

Treść

„Powstała Ta, co jeszcze nie zginęła”

     Pod tym hasłem uczniowie SP-68 wzięli udział w uroczystej akademii z okazji nadchodzącego Święta Niepodległości, które przypada w dniu 11 Listopada.
     Jak co roku nasuwało się dręczące pytanie: czym jest patriotyzm w dniu dzisiejszym, jakie wzorce i autorytety powinny przykuwać uwagę naszych kochanych dzieci, a przede wszystkim jak ustrzec się przed powielaniem nudnej sztampy, czy automatycznych reguł? Dobry wychowawca posiada pewien zasób narzędzi pedagogicznych, którymi powinien sprawnie operować, więc zachęcając do udziału w przedstawieniu i właściwie ukierunkowując dzieci, kształtują w nich patriotyczne postawy.
     Nasza szkoła w ramach projektu „Wybieramy patrona -12 Pułk Ułanów Podolskich” od dwóch lat współpracuje z Kołem Żołnierzy 12 Pułku Ułanów Podolskich, 12 batalionem dowodzenia Ułanów Podolskich oraz Orkiestrą Wojskową ze Szczecina.
     To w ścisłym porozumieniu z Kołem Żołnierzy powstał wspólny scenariusz do dzisiejszej akademii. Teatr wydarzeń – sala gimnastyczna została ozdobiona patriotycznym wystrojem, przed publicznością powstał fragment pokoju Marszałka Józefa Piłsudskiego.
     O godz. 10.00 dzieci oczekiwały przybycia tajemniczego gościa, albowiem mało kto spodziewałby się wizyty samego Marszałka! Wokoło krzątali się ułani, orkiestra wojskowa przygotowywała swoje instrumenty.

 


     Prowadząca uroczystość mgr Irena Warzoszczak powitała gości oraz zebraną społeczność uczniowską. Przy dźwiękach orkiestry odśpiewany został Hymn Państwowy. 
     Na scenie pojawili się narratorzy Marcin i Marta, którzy wprowadzili w nastrój wczesnych lat dwudziestych.

 


     Przenieśli nas do roku 1924, kiedy to Rzeczpospolita mozolnie odbudowywała swoją państwowość po 123 latach niewoli, zaborów i wojen o granice i suwerenność Kraju. Główny autor Niepodległości - Marszałek Józef Piłsudski powierzył los Rzeczypospolitej Polakom – Parlamentowi, Rządowi i Prezydentowi, sam natomiast odsunął się od życia politycznego i zamieszkał ze swoją rodziną w małym dworku pod Warszawą, w miejscowości Sulejówek. Zajrzyjmy co tam się dzieje… Sulejówek pod Warszawą, dworek Milusin. Mały pokoik, stolik na nim dzbanek z mocną słodką herbatą, szklanka, gazeta, karty do pasjansa, fotel i drugi stolik na którym stoi wielki patefon.
     Orkiestra wojskowa gra Marsz Pierwszej Brygady, a kiedy cichną ostanie takty do pokoju wchodzi Marszałek Józef Piłsudski z porucznikiem, który przyjechał nagrać głos Pana Marszałka.

 

 

- Panie poruczniku, wrócił Pan z urlopu, prawda? Podobno przebywał Pan w Wilnie..?
- Tak, Panie Marszałku, w Wilnie ludzie pytają o Pana Marszałka, interesują się zdrowiem i pracą. Pytają o kolejne książki i z utęsknieniem oczekują Pana Marszałka.
- Hmm, oczekują mnie, powiadacie …..
- Panie Marszałku, wszystko gotowe, to urządzenie uwieczni Pana głos.
- Uwieczni ….??? To co ja mam robić?
- Proszę usiąść.. Będzie Pan mówił do tej tuby. Urządzenie uruchamia się, kiedy podniesie się tubę. Proszę zacząć mówić po naciśnięciu tego przycisku.

 

 

- Tego …?
- Tak, proszę bardzo …
 

 

„Stoję przed jakąś dziwną trąbą i myślę, że głos mój ma się oddzielić ode mnie i pójść w świat beze mnie, jego właściciela. Zabawne pomysły mają ludzie! Doprawdy, trudno się nie śmiać z tej dziwnej sytuacji, w której nagle głos pana Piłsudskiego się znajdzie. Wyobrażam sobie tę zabawną chwilę, gdy jakiś ananas korbą nakręci, śrubkę naciśnie –  i jakaś trąba, zamiast mnie, gadać zacznie. Ciekawe! Chciałbym widzieć wtedy zebrane dzieci, do których ta trąba ludzkim głosem gada. A gdy pomyślę, że wśród tych dzieci nagle znaleźć się mogą moje własne, które na pewno pomyślą, że tatuś z nimi gdzieś za trąbą  w chowanego się bawi, pusty śmiech mnie bierze, że ten biedny mój głos, ode mnie oddzielony, przestał nagle być moją własnością i należy już, nie wiem do kogo, nie wiem do czego: do trąby czy do jakiegoś akcyjnego towarzystwa… Żywiołem szczęścia jest śmiech. A im bardziej jest pustym i szczerym, im bardziej nazywamy go dziecinnym, tym więcej jest w nim szczęścia, tym więcej jest w nim nieba na ziemi… A gdy wam teraz do śmiechu już usta się układają, śmiejcie się do woli, gdy ja z tej trąby was żegnam pustym, dziecinnym, żołnierskim śmiechem i słowem: do widzenia!”.
- I jak się Panu, poruczniku, podobało?
- Zaskoczył mnie pan Marszałek – nie spodziewałem się tak zabawnej mowy…
- No jak, to poruczniku!!!???? Przecież dzieci tu są, a nie politycy z sejmu!!:)
Wchodzi adiutant:
- Panie Marszałku – telefon z Belwederu …
Marszałek wstaje, bierze łyk herbaty i wychodzi.
Porucznik odwraca się do publiczności i zwraca się do dzieci:
- Proszę Państwa, drogie dzieci, a teraz będziecie świadkami rzeczy niebywałej, usłyszycie prawdziwy głos Marszałka Józefa Piłsudskiego, który nagrał piękną mowę o śmiechu dla kolejnych pokoleń. Nagranie przetrwało do dzisiaj i za chwilę go usłyszymy.

 

 

Ze starego patefonu wzmocnionego kolumnami popłynęło prawdziwe nagranie głosu Marszałka Józefa Piłsudskiego – „O śmiechu”, zarejestrowanego w 1924 roku. Miękki wileński akcent, poczciwy głos, wesoły tekst ukazywał oblicze człowieka, który wyprowadził Polskę z niewoli, który bardzo kochał dzieci, a nad życie swoje dwie córeczki Wandę i Jagodę.
     W rytm wiązanki pieśni żołnierskich granych przez orkiestrę na scenę wraca Marszałek, siada w swoim fotelu, wokół Niego siadają dzieci.

 

Na obliczu Marszałka pojawia się szczery uśmiech potęgowany recytowanymi wierszykami. Dzieci miały możliwość, przywołując dawne czasy zapytać Marszałka o kilka ciekawostek z jego życia. Marszałek Piłsudski opowiadał o swoich córkach, o zwierzętach ze swojego otoczenia, a tym że lubi grać w szachy i układać pasjansa z kart. Opowiadał o swoim szarym mundurze i o tym co jest dla niego najważniejsze – a więc jego rodzina, córki, ale przede wszystkim to, czemu całe życie poświęcił - Ojczyźnie. Z pogodnym uśmiechem zwrócił się do dzieci – A czym dla was jest Ojczyzna? Na to dzieci zwrotka po zwrotce odpowiadały Marszałkowi, a orkiestra odegrała kolejna wiązankę znanych i lubianych piosenek wojskowych.

 

     Kończąc uroczystą akademię pani dyrektor Maria Waraksa podziękowała dzieciom za zaangażowanie, gronu pedagogicznemu oraz ułanom z Koła Żołnierzy za przygotowanie występu, a orkiestrze za nadanie niezwykłego kolorytu muzycznego. Podziękowała również za przybycie zaproszonym gościom.

 

     Uroczystość przygotowały panie Irena Warzoszczak, Magdalena Borejszo, Monika Burko oraz Anna Tomczyk, członkowie Koła Żołnierzy Dariusz Krakowiak, Cezary Jankowski, Rafał Zommer i Piotr Kaźmierski. Za wsparcie dziękujemy Orkiestrze Wojskowej pod batutą tamburmajora st. chor. szt. Mariusza Sekulskiego oraz żołnierzom 12 batalionu dowodzenia Ułanów Podolskich.
     Jednocześnie wyrażamy głębokie przekonanie, że wykorzystane narzędzie i forma jaką jest „żywa historia” przeniknęła do umysłów naszych wychowanków, a wysiłek organizatorów spełnił oczekiwania i zaowocuje w przyszłych postawach młodego pokolenia.

Autor
Dariusz Krakowiak
Data publikacji

Gimnazjum? Jestem za…!

Treść

I. Już w czasach starożytnych…

     Choć gimnazjum w obecnej formie powstało nie tak dawno, to tak naprawdę ma bardzo długą tradycję, bo jego początki sięgają starożytności. W starożytnej Grecji gimnazjon to było miejsce przeznaczone do ćwiczeń sportowych, w późniejszym czasie służyło spotkaniom towarzyskim, w czasie których dyskutowano, wymieniano poglądy, ostatecznie w miejscu tym powstała szkoła średnia. Taka zamiana aż tak bardzo nie dziwi, bo sport i dysputy, szczególnie w starożytnej Grecji, to jak najbardziej dobry grunt pod szkołę. Gimnazja, jak wiele innych oświatowo – kulturalnych instytucji, przeżywały swoje wzloty i upadki; ich pozycja zależała od miejsca i czasu. Były ważne w systemie kształcenia lub też zupełnie zepchnięte na margines, zwłaszcza w polskiej porozbiorowej rzeczywistości / Stefan Żeromski: Syzyfowe prace”/. Trwały krótko lub długo, a do XIX wieku przyjmowały tylko chłopców; panienkom musiały wystarczyć tzw. pensje /Bolesław Prus: Emancypantki”/.

     Polskie gimnazja najbardziej kojarzą się z dwudziestoleciem międzywojennym; warto też podkreślić, że miały swoją rangę, bo świadectwo ukończenia, nazywane było małą maturą, niestety ich działalność ustała z chwilą wybuchu drugiej wojny światowej, by ostatecznie w 1948 roku na długo zniknąć z przestrzeni publicznej. Nastała era powszechnej szkoły podstawowej, a z czasem równie powszechna krytyka tej instytucji, przyczyniła się do reaktywowania gimnazjum. Nastąpiło to 1 września 1999 roku, zatem gimnazja obchodzą dziś swoje 15- lecie!

II. Gimnazjum – reaktywacja…

Dobrze pamiętam długie zapowiedzi reformy szkolnictwa i dyskusje, które towarzyszyły tej dużej zmianie. Tak jak dzisiaj tematem dyżurnym są sześciolatki w szkole, tak wówczas mówiło się o reaktywacji gimnazjum. Jak ze wszystkim, co nowe, dużo było znaków zapytania. Jedni straszyli, jakby miał nadejść kataklizm, inni w reformie szkolnictwa widzieli nadzieję na lepszą przyszłość. Przyznam, że mnie również towarzyszyły różne obawy, może nie co do sensu zmiany, ale miałam wrażenie, że słabo jesteśmy przygotowani. Oczywiście początki były trudne. Tylko gimnazjum czy gimnazjum przy szkole podstawowej, a może przy liceum na przykład? Łączenie bądź rozdzielanie szkół, rodziło wiele napięć; jednym słowem, zmiana miała swój wydźwięk, również medialny, podobnie jak obecnie nasze sześciolatki! Dzisiaj minęło już 15 lat i można pokusić się o pewne uogólnienia.

III. Dlaczego jestem za…?

Myślę, że zarówno kiedyś, jak i dzisiaj, byli i są przeciwnicy i zwolennicy nowego gimnazjum, choć mam wrażenie, że jednak więcej jest tych drugich. Ja do nich należę. Nie przyjmuję oczywiście bezkrytycznie naszej szkolnej rzeczywistości, bo podwórko raczej skromne, ale gołym okiem widać, że gimnazja już okrzepły i wiele z nich ma się całkiem dobrze. Niektóre są świetnie wyposażone, zadbane, a młodzież ma do wyboru wiele ciekawych zajęć. Musi tylko chcieć w nich uczestniczyć. Nie bardzo mogę sobie już wyobrazić powrót do starego systemu, bo jak by to miało być - sześciolatek i piętnastolatek w jednym miejscu? Już 15 lat temu takie połączenie to była mieszanka wybuchowa, a co dopiero dzisiaj? Jeśli już zmiany, których domagają się przeciwnicy obecnego gimnazjum, to może warto pomyśleć o skróceniu szkoły podstawowej i wydłużeniu gimnazjum przynajmniej o rok, tym bardziej, że tylko kwestią czasu jest, kiedy usłyszymy – pięciolatki do szkół! Uważam, że teraz trwa ono za krótko, tym bardziej, że przypada na trudny czas adolescencji; dodatkowy rok pozwoliłby młodym ludziom wyszumieć się, ale i uspokoić. Uważam, że łatwiej byłoby też rodzicom i nauczycielom, bo obecnie często mamy poczucie jakiegoś nieustannego galopu. Myślę również, że taka zmiana to raptem kosmetyka w porównaniu z rewolucyjnym wywróceniem wszystkiego do góry nogami. Szkoła potrzebuje spokoju, a nie ciągłych zmian, często chaotycznych, drogich i nieuzasadnionych. Moim zdaniem nie ma już powrotu do punktu wyjścia, tj. ośmioletnich podstawówek. Zmiany – tak, byle mądre!

     Jeśli wrócimy do etymologii słowa gimnazjon, co, przypomnę, znaczyło miejsce /budowla, palestra, stadion/, które służyło kształtowaniu tężyzny fizycznej, ale i charakteru, poglądów, to chciałoby się, żeby tak pozostało, aby współczesne gimnazja były miejscem propagującym zdrowe i mądre życie, ale również potrafiły przygotować młodego człowieka do korzystania z coraz bardziej rozwiniętej technologii, a więc również bogactwa wiedzy, którą ona niesie i oczywiście, były dobrym etapem na drodze do kolejnego stopnia edukacji.

Wiem, że tak może być, dlatego jestem za!

   Jadwiga Adamczewska 
   Nauczyciel języka polskiego i dyrektor w Gimnazjum Nr 21 w Szczecinie

Autor
Jadwiga Adamczewska
Data publikacji
Galeria

„Sprzątanie Świata - Polska 2014”

Treść

„Sprzątanie Świata – Polska” jest częścią międzynarodowego ruchu na rzecz ochrony środowiska Clean up the World, wywodzącego się z Australii, zapoczątkowanego w 1989 roku przez Ina Kiernana, australijskiego biznesmena i żeglarza, który poprzez swoje działania poprawił stan czystości Zatoki Sydnejskiej. W Polsce akcję zainicjowała w 1994 roku Mira Stanisławska - Meysztowicz, założycielka Fundacji Nasza Ziemia. Tegoroczna 21. edycja „Sprzątania Świata – Polska 2014” odbyła się pod hasłem „Turysto! Szanuj środowisko". Finał akcji przypada zawsze w trzeci weekend września. W tym roku miał on miejsce w dniach 19 – 21 września. Inspektorat Akademicki Straży Ochrony Przyrody w Szczecinie zorganizował następujące etapy akcji:

„XXX Jesienne Porządki” w dniach 19 i 20 września 2014 r. - sprzątanie okolic: Parku Kasprowicza, Parku Arkońskiego, Lasku Arkońskiego, Doliny Siedmiu Młynów, Puszczy Wkrzańskiej
„Jesienne porządki w Kniei Bukowej" w dniach 28 i 29 września 2014 r. - sprzątanie okolic: Jeziora Szmaragdowego, Polany Widok, ścieżek i szlaków Kniei Bukowej.

Podobnie jak setki tysięcy wolontariuszy w całej Polsce: dzieci, młodzieży i dorosłych, którym zależy na ochronie środowiska, do akcji włączyli się także uczniowie i nauczyciele Gimnazjum nr 21 im. Adama Mickiewicza w Szczecinie. W sobotę 20 września 2014 r. dobrze przygotowani, zaopatrzeni w odpowiedni strój, worki, rękawice i pozytywnie zmotywowani szczytnym celem akcji, wyruszyliśmy sprzed szkoły w okolice Jeziora Głębokiego na „wielkie sprzątanie”.

Akcja przebiegła bardzo sprawnie, widać było ogromne zaangażowanie, wynikające z przekonania, że czystość naszej planety zależy od nas wszystkich. Gimnazjaliści pozostawili za sobą pięknie uprzątnięte tereny.

„Sprzątanie Świata” jest wspaniałą okazją do upowszechniania idei zrównoważonego rozwoju. Pogarszający się stan środowiska nakazuje konieczność szeroko rozumianej edukacji ekologicznej w formie teoretycznej oraz praktycznych działań. W związku z tym przygotowałyśmy dla naszych uczniów w tym dniu dodatkowo dwie formy zajęć, które miały dopełnić i ubogacić naszą ekologiczną sobotę. Pierwszą z nich były miniwarsztaty praktycznej segregacji odpadów, drugą zaś konkurs ekologiczny.

Nasza troska i dbałość o środowisko przejawia się nie tylko poprzez udział w akcjach „Sprzątania Świata”, przeprowadzanych każdego roku we wrześniu. Cała społeczność Gimnazjum nr 21 im. Adama Mickiewicza w Szczecinie prowadzi systemowe działania, mające na celu właściwą segregację odpadów komunalnych. Na terenie szkoły znajdują się specjalne pojemniki do segregacji odpadów. Uczniowie, ich rodzice, pracownicy szkoły segregują śmieci w domach, swoich zakładach pracy i w szkole. Korzyści z tego działania jest bardzo wiele. Kształtujemy postawy proekologiczne, przenosimy działania ze szkoły do domów i najbliższego środowiska, wartościowo zagospodarowujemy czas młodzieży, np. poprzez organizację „Ekodnia” zmniejszamy ilość śmieci zalegających na wysypiskach, pozyskujemy dodatkowe fundusze.

Vaclav Havel powiedział: „Nie będzie łatwo obudzić w człowieku takiej odpowiedzialności za świat, która dotrzyma kroku rozwojowi cywilizacji. Ale ci, którzy chcą, mogą zacząć już dziś.”

     Naszą rolą: nauczycieli, wychowawców, rodziców jest kształtowanie postaw współodpowiedzialności za stan środowiska naturalnego, upowszechnianie idei zasad zrównoważonego rozwoju, kształtowanie nowych przyzwyczajeń, ekologicznego modelu życia we współczesnym świecie. Motywujmy uczniów do pogłębiania wiedzy z zakresu ekologii i ochrony środowiska, aktywizujmy ich do podejmowania rozważnych działań dla dobra człowieka i otaczającej go przyrody. Konieczne jest również uzmysłowienie dalekowzroczności tych działań, ponieważ ze środowiska będziemy korzystali nie tylko my, ale będą go także potrzebowały następne pokolenia. Bo jak napisał Antoine de Saint – Exupéry: „Ziemi nie odziedziczyliśmy po naszych przodkach, my ją tylko pożyczyliśmy od naszych dzieci.”
 

Joanna Możdżyńska i Agnieszka Wojdat
nauczycielki biologii w Gimnazjum nr 21
im. Adama Mickiewicza w Szczecinie

Autor
Joanna Możdżyńska, Agnieszka Wojdat
Data publikacji

Szczecińskie Forum Oświatowe - podsumowanie

Treść

19 września 2014 roku w centrum sztuki współczesnej „TRAFO Trafostacja Sztuki” przy ul. Świętego Ducha 4 odbyła się 1. edycja Szczecińskiego Forum Oświatowego. Konferencja składała się z trzech części. W pierwszej, odbyła się sesja plenarna W drodze do dobrej szkoły? z udziałem następujących prelegentów: dr. hab. Piotr Lasowskiego, Jarosława Szulskiego oraz Joanny Białobrzeskiej. W drugiej części zaprezentowano osiągnięcia szczecińskiej oświaty, a w trzeciej – moderatorzy debaty poprowadzili dyskusję, która dotyczyła następujących obszarów tematycznych:

6-latek w 1. klasie szkoły podstawowej (Za wysokie progi na 6-latka nogi?)
Zasadność funkcjonowania gimnazjów w polskim systemie oświatowym (Dlaczego warto zachować gimnazja?)
System kształcenia w liceach ogólnokształcących (Ogólniak miniaturą akademii?).

W dyskusji wzięli udział dyrektorzy szczecińskich szkół i placówek oświatowych oraz zaproszeni goście, a wśród nich, m.in. Joanna Berdzik – podsekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej, prof. dr hab. Beata Karakiewicz, Konrad Wojtyła.

Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji z konferencji oraz zapoznania się z treścią prezentacji multimedialnych, które przedstawiają działania szczecińskich szkół i placówek oświatowych podejmowanych w celu rozwijania uzdolnień dzieci i młodzieży.

Autor
Wydział Oświaty
Data publikacji

Festiwal Nauki

Treść

Nasi uczniowie już kilkakrotnie brali udział w zajęciach terenowych organizowanych w ramach Zachodniopomorskiego Festiwalu Nauki. Tym razem 27 września wyruszyli do Barlinecko-Gorzowskiego Parku Krajobrazowego, który charakteryzuje się ogromną różnorodnością siedlisk oraz bogactwem form życia.

   Zajęcia prowadziła prof. dr hab. Wanda Bacieczko z Katedry Meteorologii i Kształtowania Terenów Zieleni na Wydziale Kształtowania Środowiska i Rolnictwa. Uczestnicy otrzymali program wycieczki oraz mapkę. Już od momentu wyjazdu ze Szczecina nasza przewodniczka ciekawie opowiadała o widzianych z okien autobusu obiektach i miejscowościach, np. o rzekach, które mijaliśmy przy wyjeździe ze Szczecina, Puszczy Bukowej, Zakonie Cystersów w Kołbaczu, jeziorze Będgoszcz, Starym Czarnowie i o stawach rybnych. W okolicy Pyrzyc mogliśmy zobaczyć najbardziej urodzajne w naszym regionie czarne ziemie oraz zakład przetwórstwa mlecznego Mlekowita. Przy wyjeździe z miasteczka podziwialiśmy osobliwy pomnik – studzienkę upamiętniającą miejsce, w którym biskup Otton z Bambergu chrzcił Pomorzan.

Pierwszym miejscem postoju była miejscowość Równo w dolinie rzeki Płoni, położona w województwie zachodniopomorskim, w powiecie myśliborskim, w gminie Barlinek. Tam zobaczyliśmy ruiny granitowego kościoła z XVIII wieku, zespół dworski z XIX wieku, a w nim: dwór, budynek gospodarczy, park krajobrazowy. Obecnie obiekty te są zniszczone, lecz pozostały ciekawe osobliwości przyrodnicze, tj. piękne jodły, pomnikowe dęby, lipy oraz cis.
     Następnie udaliśmy się do rezerwatu przyrody Skalisty Jar Libberta, po którym oprowadzała nas pani profesor Wanda Bacieczko, założycielka tego obiektu. Rezerwat położony jest w dolinie Płoni na wschód od Równa w obrębie Barlinecko-Gorzowskiego Parku Krajobrazowego. Leży na terenie wzniesień morenowych poprzecinanych licznymi wąwozami. Wędrując skalistym jarem, podziwialiśmy różnorodne formy zbudowane
z piaskowców i zlepieńców, głazy narzutowe, będące elementami rzeźby polodowcowej. Zbocza rezerwatu porośnięte są lasem grądowym oraz bukowym. Mieliśmy okazję poznać unikatowe rośliny, np. tarczycę wyniosłą, miodunkę ćmę, bluszcz pospolity, obrazki plamiste oraz paprocie.

  Następnym etapem naszej wycieczki było muzeum Młyn Papiernia. Tam posłuchaliśmy opowieści o pracy dawnego młyna, wykorzystującego nurt rzeki Płoni. Kolejnym interesującym miejscem wartym zobaczenia były ruiny pałacu w Niepłocku, niegdyś dworu rodziny von Kohler, położonego w sąsiedztwie okazałych pomników przyrody: platanów klonolistnych i dębów. Podczas dalszej wyprawy zatrzymaliśmy się też u źródła rzeki Płoni. Jest to porośnięty lasem, bagnisty teren na zachód od Barlinka. Wypływa stąd czysta woda, zmineralizowana solami żelaza.  

Z kolei przewodnictwo nad grupą objął leśniczy, który opowiadał nam o walorach Barlinka, uroczo położonego miasta w południowej części województwa zachodniopomorskiego, na skraju rozległej Puszczy Barlineckiej, w otoczeniu licznych jezior, lasów i wyniosłości terenowych. Warunki naturalne miejscowości stwarzają doskonałe miejsce do rozwoju turystyki pieszej, dlatego Barlinek został mianowany Europejską Stolicą Nordic Walkingu. Spacerując po mieście, oglądaliśmy rynek miejski, mury obronne, plażę miejską i wyspy na jeziorze. Następnie pojechaliśmy do Leśniczówki Śródborów, gdzie czekało już na nas ognisko.

Ostatnim punktem wyprawy był konkurs przyrodniczy z wiedzy, którą zdobyliśmy podczas warsztatów. I tu miła niespodzianka, bo pierwsze miejsce zajęła nasza koleżanka, Nikola Jarząbkiewicz. Zwycięzcy otrzymali cenne nagrody książkowe.
     Dzień pełen wrażeń i atrakcji szybko dobiegł końca, a my wciąż mamy przed oczami te urokliwe miejsca Barlinecko-Gorzowskiego Parku Krajobrazowego, które mieliśmy okazję podziwiać.


Dorota Krysińska nauczyciel geografii
w Gimnazjum nr 21 im. Adama Mickiewicza w Szczecinie

Autor
Dorota Krysińska
Data publikacji

Jak ćwiczyć pamięć pierwszoklasisty na początku jego szkolnej drogi?

Treść

Nauka powinna być przyjemnością, szczególnie dla ucznia klasy I rozpoczynającego swoją szkolną drogę. Pierwszoklasista ma ogromny potencjał intelektualny, ale żeby skutecznie go wykorzystać potrzebne jest nieustanne ćwiczenie pamięci i wsparcie emocjonalne ze strony rodziców oraz nauczycieli. Pedagog szkolny Małgorzata Jabłońska, ekspert współpracujący z programem edukacyjnym „Klub Bezpiecznego Puchatka” radzi, w jaki sposób pracować z dzieckiem, aby mogło efektywnie rejestrować dużą ilość nowych informacji. Wskazuje jednocześnie techniki, dzięki którym nauka zasad bezpieczeństwa będzie nie tylko pożyteczna, ale także przyjemna.

Pamięć dziecka – klucz do szkolnego sukcesu 

W tegorocznej edycji programu edukacyjnego „Klub Bezpiecznego Puchatka” organizatorzy postanowili znacząco rozszerzyć jego zakres. Dokonano tego między innymi poprzez wprowadzenie do materiałów dla nauczycieli oraz uczniów ćwiczeń, których celem jest zwiększenie efektywności zapamiętywania treści przez najmłodszych. To bardzo dobre posunięcie, ponieważ umysł dziecka rozpoczynającego naukę w szkole jest szczególnie otwarty i chłonny na rejestrowanie nowych informacji. Dzieje się tak dlatego, że małe dzieci mają bardzo dobrze rozwiniętą tzw. pamięć mimowolną. Potrafią na przykład zapamiętać długi fragment wiersza, nie rozumiejąc nawet jego treści. 

Pod koniec wieku przedszkolnego u dzieci pojawia się natomiast pamięć dowolna, która w wieku szkolnym zaczyna dominować nad mimowolną. Wraz z pojawieniem się pamięci dowolnej intensywniej rozwija się myślenie logiczne, wzrastają kompetencje poznawcze oraz gotowość do świadomego stosowania mnemotechnik – sposobów ułatwiających zapamiętywanie, przechowywanie i przypominanie sobie informacji. Z tego powodu mnemotechniki doskonale sprawdzają się w codziennym życiu dzieci. Wprowadzając różnego rodzaju ciekawe techniki zapamiętywania do programu zajęć w ramach „Klubu Bezpiecznego Puchatka” organizatorzy kreatywnie wychodzą naprzeciw potrzebom i predyspozycjom pierwszoklasistów.

Mnemotechniki

Mnemotechniki to sposoby zapamiętywania poprzez wszystkie zmysły: wzroku, słuchu, smaku, dotyku i węchu. Za ich pomocą dzieci łatwiej i szybciej opanowują niezbędne informacje. Książeczka edukacyjna dla dzieci oraz folder dla nauczycieli „Klubu Bezpiecznego Puchatka” zostały przygotowane w taki sposób, aby w największym stopniu i w jak najciekawszy dla pierwszoklasistów sposób wykorzystywać mnemotechniki. Szczególnie dlatego, że są to metody, które angażują w procesy poznawcze intelekt dziecka oraz jego aktywność, kreatywność i twórczość. Materiały edukacyjne „Klubu Bezpiecznego Puchatka” prezentują wysoki poziom merytoryczny, są przygotowane z wielką dbałością o stronę graficzną, a zadania dla dzieci są niebanalne i świetnie sprofilowane pod kątem potrzeb i możliwości uczniów klas I. 

W mnemotechnikach wykorzystuje się rymowanki, obrazki szyfrowane, opowiadania, żarty, ruch, kolor. Pozwala to uniknąć nudy. Różnorodność wykorzystywanych technik czyni lekcje ciekawszymi, co rezultacie przekłada się na większe zainteresowanie i zaangażowanie najmłodszych uczniów oraz lepsze efekty kształcenia. W procesie dydaktycznym efekty kształcenia są bardzo ważne, ale nie można zapominać o tym, że najważniejszy jest rozwój dziecka. Bardzo istotne jest, aby temu rozwojowi towarzyszyły pozytywne emocje. Do optymalnego rozwoju dziecku potrzebne są zatem miłość, wsparcie i poczucie bezpieczeństwa. W tym kontekście pomocne może być wspólne wykonywanie ćwiczeń przez dzieci i rodziców, np. podczas codziennych domowych zabaw. Nie mniej ważne jest również budowanie u dziecka poczucia własnej wartości poprzez dostrzeganie 
i docenianie jego sukcesów oraz nieszczędzenie mu przy tym pochwał i zachęt do dalszej pracy.

Niewątpliwie, w przypadku pierwszoklasistów, doskonałym pomysłem jest uatrakcyjnianie zajęć lekcyjnych mnemotechnikami. „Klub Bezpiecznego Puchatka” to program, który proponuje uczniom i nauczycielom naukę poprzez różnorodne formy aktywności, zabawę, ruch, dźwięk. Z wieloletniego doświadczenia wiem, że taka forma prowadzenia zajęć przynosi najlepsze efekty poznawcze, a ponadto – jest dla dzieci przyjemnością, a nie przykrym obowiązkiem. Niezastąpionymi mnemotechnikami w procesie edukacji są piktogramy, wierszyki i rymowanki, mapy mentalne, łańcuchy skojarzeń, pantomimy. Wszystkie przykłady tych aktywizujących mnemotechnik oraz sposobów ich wykorzystania w atrakcyjnej dla dzieci formie, można znaleźć w materiałach edukacyjnych „Klubu Bezpiecznego Puchatka”.

Mnemotechnika

Opis

Piktogramy

Metoda kształcąca pamięć, wyobraźnię i kreatywność, polegająca na ilustrowaniu treści piosenek, wierszy, bajek, opowiadań. Uczniowie wykonują schematyczne rysunki, obrazujące tekst do zapamiętania. Podczas zajęć „Klubu Bezpiecznego Puchatka” za pomocą tej mnemotechniki pierwszoklasiści uczą się między innymi znaków drogowych. Do wskazanych nazw znaków, dzieci przygotowują ich rysunkowe odpowiedniki.

Wierszyki i rymowanki

Mnemotechnika kształcąca pamięć (głównie słuchową). Może być połączona z ruchem. Polega na uczeniu się przez dzieci tekstów rymowanek, które ułatwiają zapamiętywanie. Im wierszyk lub rymowanka bardziej zabawna i ciekawa, tym lepiej, ponieważ na dłużej pozostanie w pamięci dziecka. Przykładem jest tu rymowanka „Przejście przez jezdnię na drugą stronę, tylko na pasach jest dozwolone”. Więcej podobnych rymowanek, sprzyjających uczeniu się przez dzieci ważnych zasad ruchu drogowego znajduje się w folderze dla nauczycieli realizujących program edukacyjny „Klub Bezpiecznego Puchatka”.
 

Mapy mentalne

Metoda przydatna do porządkowania treści. Polega na umieszczeniu na środku kartki zagadnienia, słowa lub rysunku – klucza, a następnie dołączaniu do niego, w formie rozgałęzień, haseł, słów bądź rysunków bardziej szczegółowych. Dzięki tej mnemotechnice dzieci są w stanie przyswoić w niedługim czasie dużą ilość informacji. W materiałach edukacyjnych „Klubu Bezpiecznego Puchatka” za pomocą tej techniki dzieci uczą się m.in. planet układu słonecznego dopisując do odpowiednich obrazków ich nazwy.
 

Łańcuchy skojarzeń

Mnemotechnika angażująca wiele zmysłów. Polega na tworzeniu kolejno własnych skojarzeń, składających się w ciąg przyczynowo – skutkowy. Elementy łańcucha łączą się ze sobą, tworząc opowiadanie lub historyjkę. Ważne, aby historyjka rozwijała wyobraźnię i zawierała sporą dawkę fantazji. Również ta mnemotechnika jest wykorzystywana w materiałach „Klubu Bezpiecznego Puchatka” przy istotnej dla dzieci nauce numerów alarmowych do policji, straży pożarnej oraz pogotowia. W jednym z zadań, pierwszoklasiści muszą pokolorować pojazdy wspomnianych służb, a następnie połączyć je z prawidłowymi numerami telefonów alarmowych.
 

Pantomimy

Metoda polegająca na uczeniu się poprzez ruch i zabawę. Szczególnie polecam ją pierwszoklasistom, u których potrzeba ekspresji jest bardzo duża. Metodę tę można wykorzystać do nauki cyfr czy alfabetu (np. zadaniem ucznia jest przedstawienie za pomocą swojego ciała danej cyfry lub litery). również także z tej, szczególnie lubianej przez dzieci metody, mogą skorzystać nauczyciele w trakcie nauki bezpiecznego zachowania w ramach „Klubu Bezpiecznego Puchatka”, np. poprzez odgrywanie przez uczniów scenek prawidłowego przechodzenia przez jezdnię czy telefonowania na pogotowie.

„Haki” pamięciowe

Mnemotechnika polegająca na kojarzeniu cyfr z przedmiotami, przypominającymi je kształtem, np. 1- świeca, 2 - łabędź, 3 - serce, 4 – krzesło i tak dalej.

 

Ćwiczenia kształcące pamięć

Sposobów na szybkie i skuteczne zapamiętywanie jest o wiele więcej i nie ograniczają się one tylko do mnemotechnik. W materiałach edukacyjnych „Klubu Bezpiecznego Puchatka” zostały zamieszczone także inne, znakomite ćwiczenia kształcące pamięć dzieci. I co więcej - nie tylko nauczyciele edukacji wczesnoszkolnej, ale również rodzice pierwszoklasistów mogą łatwo z nich skorzystać. Tym bardziej, że pamięć można ćwiczyć praktycznie w każdej sytuacji. Nawet podczas drogi do szkoły, kiedy to zadaniem dziecka będzie zapamiętanie nazw mijanych ulic, sklepów, czy znaków drogowych.

Ćwiczeniem pamięci, które może być stosowane przez rodziców jest nawet rozmowa z dzieckiem, inicjowana pytaniem: „Czego nauczyłeś się dzisiaj w szkole?”. Dobrze poprowadzona rozmowa będzie jednocześnie formą powtórki, a systematyczne powtarzanie materiału prowadzi do jego utrwalenia. Jest to szczególnie ważne w młodszym wieku szkolnym. Nie bez przyczyny często mówi się, że „powtarzanie jest matką nauki”, a „trening czyni mistrza”. Metodę powtarzania można także zastosować w odniesieniu do ćwiczeń z książeczki edukacyjnej „Klubu Bezpiecznego Puchatka”. Na przykład ćwiczenie dotyczące właściwego zachowania na skrzyżowaniu (prezentowane w materiałach w formie rysunku) można powtórzyć z dzieckiem w rzeczywistej sytuacji poprzez zadanie pytania: „W jaki sposób teraz powinniśmy się zachować?”. 
 

Ćwiczenie

Opis

Głuchy telefon

Zadaniem malucha jest dokładne, głośne powtórzenie zdania, które zostało wypowiedziane szeptem przez rodzica lub inną osobę, uczestniczącą w zabawie. W ramach zajęć „Klubu Bezpiecznego Puchatka”, nauczyciel podczas zabawy może zaproponować, aby dzieci głośno i wyraźnie przekazywały sobie na ucho adres swojej szkoły, by móc bezpiecznie trafić do niej z każdego miejsca.
 

Jedziemy na wycieczkę i zabieramy…”

Zabawa polega na tym, że każdy z uczestników po kolei wypowiada pierwszą sekwencję zdania, dodając do niej nazwę przedmiotu, który zabiera na wycieczkę. Należy przy tym jednak uwzględnić słowa dodane przez poprzedników. Zabawa wymaga od dziecka koncentracji i skupienia uwagi na tym, co mówią poprzednicy.

Układanie zdań

Zadaniem dziecka jest ułożenie zdania, w którym wszystkie wyrazy rozpoczynają się tą samą głoską, np. „Puchatek pomógł pierwszoklasistom prawidłowo przejść po pasach ”.

Memo

Tradycyjna gra polegająca na łączeniu obrazków w pary. Trudność polega na tym, że wszystkie obrazki leżą odwrócone na stole tak, że widzimy jednakowe kartoniki.

Skojarzenia

Gra polega na dobieraniu w pary obrazków, które do siebie pasują lub wyszukiwaniu w zbiorze obrazka, który nie pasuje do pozostałych. Gra rozwija pamięć, koncentrację, spostrzegawczość i logiczne myślenie. Skojarzenia wykorzystywane są w materiałach edukacyjnych „Klubu Bezpiecznego Puchatka” przy zadaniu pokazującym pierwszoklasistom, które przedmioty mogą być dla nich niebezpieczne (np. nożyczki są ostre i dzieci muszą posługiwać się nimi ostrożnie).

Rymowanki

Nauka krótkich rymowanych wierszyków, które pomagają stymulować pamięć i pozwalają ćwiczyć inne umiejętności przydatne w życiu pierwszoklasisty, np. umiejętność bezpiecznego zachowania na drodze. Przykładem są rymowane, wpadające w ucho wierszyki, zamieszczone w materiałach edukacyjnych dla nauczycieli programu „Klub Bezpiecznego Puchatka” (np. „Kolorowa wyliczanka” rozpoczynająca się słowami: „Są na ulicy takie światełka, ten zna je dobrze, kto na nie zerka…”).
 

Zabawa wyrazami

Ćwiczenie polega na tworzeniu z liter podanego wyrazu innych słów (np. ekran – kran; koszule – kosz, ule; ulica – ul, cal, sygnalizator – tor, zator, gala). Zabawa rozwija pamięć i świadomość językową pierwszoklasisty. Poza tym wzbogaca zasób jego słownictwa, zarówno czynnego, jak i biernego.

 

Nauka o bezpieczeństwie z „Klubem Bezpiecznego Puchatka”

Z całą stanowczością mogę polecić materiały edukacyjne „Klubu Bezpiecznego Puchatka”, jako przydatne i ciekawe narzędzia dydaktyczne do nauki o bezpieczeństwie. Zadania znajdujące się w książeczce edukacyjnej są na bardzo wysokim poziomie merytorycznym, a kolorowa, wyrazista i nowoczesna szata graficzna sprzyja zapamiętywaniu przez dzieci najważniejszych informacji.

W zestawie edukacyjnym „Klubu Bezpiecznego Puchatka” znajdują się również broszury informacyjne dla rodziców oraz foldery dla nauczycieli, które zawierają materiały edukacyjne, scenariusze zajęć i pomoce dydaktyczne. Ich poziom jest nienaganny .Zachęcam wszystkich nauczycieli klas I do skorzystania z materiałów i udziału w „Klubie Bezpiecznego Puchatka”.

Więcej informacji o samym programie i bezpłatnych materiałach edukacyjnych , które w ramach akcji otrzymują szkoły podstawowe, można znaleźć na stronie www.bezpiecznypuchatek.pl

Program „Klub Bezpiecznego Puchatka” organizowany jest przez firmę Maspex, producenta kakao Puchatek, we współpracy z Biurem Prewencji i Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji. Patronat Honorowy sprawuje Komendant Główny Policji oraz wszystkie Kuratoria Oświaty. Celem programu jest edukacja dzieci w zakresie bezpieczeństwa: w domu, w szkole, na drodze i w czasie zabawy oraz wspieranie rozwoju najmłodszych. Każda szkoła, która zgłosi się do programu otrzyma bezpłatne materiały edukacyjne, pomocne w przeprowadzaniu zajęć. Dodatkowo w listopadzie odbywa się Wielki Test Bezpieczeństwa sprawdzający wiedzę pierwszoklasistów. Po zrealizowaniu programu szkoła nabywa prawo posługiwania się Certyfikatem „Klubu Bezpiecznego Puchatka”.

 

 

 Małgorzata Jabłońska
pedagog szkolny 
współpracujący z programem edukacyjnym „Klub Bezpiecznego Puchatka”

Autor
Małgorzata Jabłońska
Data publikacji
Galeria